PIAST Fot. piast.gliwice.pl

W pierwszym meczu rundy finałowej futsaliści Piasta musieli uznać wyższość Rekordu Bielsko Biała, ulegając na wyjeździe mistrzom Polski 1:4.

Mecz zaczął się od ofensywy bielszczan - tak skutecznie zaatakowali, że Pawłowi Budniakowi pozostało tylko dopełnić formalności i zdobyć pierwszego gola dla Rekordu. Niebiesko-Czerwoni nie pozostawali dłużni, ale golkiper Rekordu pewnie łapał strzały i dobrze radził sobie na przedpolu.

Po przerwie gliwiczanie musieli zaryzykować i zagrać odważniej, jednak golkiper Rekordu pewnie łapał strzały przyjezdnych i dobrze radził sobie na przedpolu.Bielszczanie tymczasem cierpliwie czekali na swoje szanse, które zamieniali na kolejne gole. W 24. minucie wyszli z kontrą, którą na gola zamienił Surmiak. Cztery minuty później beznadziejną sytuację jeszcze próbował ratować Bugański, ale skończyło się na tym, że gracz Piasta umieścił piłkę we własnej bramce. W 32. minucie futsalówka trafiła do Bondara, który podwyższył wynik na 4:0. Odrobić cztery gole, grając z liderem nie jest łatwo, ale gliwiczanie pokazali się z dobrej strony, akcentując to golem, który został zapisany ostatecznie na konto zawodnika gospodarzy.

W najbliższą środę futsaliści Piasta rozegrają rewanżowe spotkanie w ramach półfinału Pucharu Polski. W małej hali Areny Gliwice podopieczni Klaudiusza Hirscha podejmą Gattę Zduńska Wola. Początek spotkania o godz. 19.00


Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.