Wczoraj policjanci z III komisariatu przyjęli zgłoszenie o kradzieży – przywłaszczeniu portfela leżącego na ladzie w jednej z placówek pocztowych w centrum miasta. Pokrzywdzona zostawiła go przez roztargnienie. W środku były dokumenty, karty płatnicze oraz gotówka. Kiedy kobieta zorientowała się, że nie ma portfela, szybko po niego wróciła. Niestety, ktoś już go zabrał i nie przekazał pracownikom poczty. Ewidentnie doszło do przestępstwa, dlatego powiadomiono policję.


Na miejsce przyjechali policjanci z III komisariatu. Funkcjonariusze przeprowadzili rozmowę z pokrzywdzoną i pracownikami poczty, zrobili rekonesans sali obsługi klientów. Okazało się, że monitoring zarejestrował moment przywłaszczenia oraz mężczyznę, który tego dokonał. Dzięki szybkom ustaleniom już po kilkudziesięciu minutach policjanci odwiedzili sprawcę w jego mieszkaniu. Przywłaszczającym okazał się 60-letni gliwiczanin. W jego domu odnaleziono skradziony portfel z zawartością. Wszystko wróciło do właścicielki. Sprawa jednak się nie kończy – mężczyzna odpowie za swoją „chwilę słabości” przed sądem.
Co na to kodeks karny?

Art. 284

§ 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Jeżeli przywłaszczenie nastąpiło na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.