Wariograf - straszak z Hollywood czy faktyczny wykrywacz kłamstw?

Wariograf - straszak z Hollywood czy faktyczny wykrywacz kłamstw?

Wariograf (znany też jako poligraf) - urządzenie znane wszystkim, którzy lubują się w oglądaniu amerykańskiego kina. Wielu z nas zapewne pamięta scenę z filmu Poznaj mojego tatę w którym tytułowy bohater, grany przez Roberta De Niro, odpytuje kandydata na męża swojej córki za pomocą wykrywacza kłamstw. Z pewnością nie raz i nie dwa zdarzyło się zapewne usłyszeć w wiadomościach o przestępcy, którego udało sie oskarżyć właśnie po takim badaniu. Jak jest naprawdę? Czy faktycznie wariograf jest tak skuteczny?

Kłamstwo - ludzie od lat szukają sposobów na jego skuteczne wykrywanie. Już 3000 lat temu Chińczycy mieli swoją metodę na weryfikację prawdomówności rozmówcy. Tak zwana próba ryżowa polegała na żuciu ryżu przez określony czas, jeśli po wypluciu ryż pozostawał suchy - oznaczało to, że osoba kłamała. Przez ten czas przeprowadzono wiele badań i dziś za weryfikację tego co i jak mówi oskarżony odpowiadają skomplikowane urządzenia oraz systemy komputerowe. Nie zmieniło się jednak jedno. Człowiek mówiący nieprawdę stresuje się, a co za tym idzie - przyspiesza jego puls, oddech przyspiesza, w ustach robi się sucho, za to całe ciało robi się mokre od potu.

Pierwszą osobą, która faktycznie użyła sposobów na kontrolowanie procesów fizjologicznych w ludzkim ciele podczas przesłuchania był Cesare Lombroso z Włoch. W 1911 roku, za pomocą hydrosfigmografu zbadał recydywistę podejrzanego o zabójstwo. Urządzenie to miało na celu badanie ciśnienia krwi podejrzanemu podczas udzielania odpowiedzi na zadane mu pytania. Kilka lat wcześniej, w 1906, Brytyjczyk James McKenzie skonstruował wynalazek, który można by uznać za, jeśli nie ojca, to za dziadka tego z czego obecnie korzystają służby kryminalne. Tak zwany atramentowy poligraf był jednak wykorzystywany tylko w medycynie.

Nie minęło wiele czasu i w 1914 roku doszło do kolejnego małego przełomu. Victorio Benussi, austro-węgierski psycholog, zbadał i opisał związek między stresem wywoływanym kłamstwem a regularnością oddechu. W roku 1923 Rosjanin Aleksander Łuria zwrócił również uwagę na zależność łączącą drżenie dłoni z silnymi emocjami.

Dwa lata wcześniej, amerykański student medycyny John A. Larson dokonał ciekawego eksperymentu na potrzeby postępowania karnego związanego z licznymi kradzieżami w domu studenckim Uniwersytetu Kalifornijskiego. Zbadanie ciśnienia krwi pozwoliło złapać złodziejkę, a udany test doprowadził do zbudowania pierwszego pełnoprawnego, przenośnego wariografu. W roku 1925 Leonard Keeler, jeden z pomocników wcześniej wymienionego Larsona, udoskonalił i opatentował urządzenie.

Później poszło już z górki - wynalazek był stale udoskonalany. Dzięki szybkiemu rozwojowi technologii cyfrowej, jak również nauk biomedycznych, współczesne wykrywacze kłamstw w niczym nie przypominają już swoich protoplastów. Nadal jednak ich założenie jest takie samo - kluczowa jest analiza procesów fizjologicznych zachodzących w ludzkim ciele podczas przesłuchań.

Usta kłamią, a ciało mówi prawdę

O tym do czego służy wariograf już wiemy, warto natomiast zastanowić się co dokładnie mierzy i jak interpretować wyniki.

  • Opór skóry - tzw. reakcja skórno-galwaniczna - polega na badaniu oporu elektrycznego skóry. Jak wiadomo - ludzka skóra przewodzi prąd, ale wykazuje rezystencję, której poziom zależny jest od stopnia nawilżenia naskórka. Wartość ta się zmienia wraz z emocjami. Pod wpływem stresu człowiek się poci, a co za tym idzie - opór słabnie. Tego typu pomiar prowadzony jest poprzez czujniki przyczepione do opuszków palców.

  • Oddech - a dokładniej jego częstotliwość. Mierzona jest za pomocą umieszczonych na klatce piersiowej pneumografów. Podobnie jak w przypadku oporu skóry - im silniejsze emocje, tym oddech będzie szybszy i mniej równomierny.

  • Tętno - urządzenie sprawdza wszelkie zmiany ciśnienia krwi, im sytuacja jest bardziej stresująca, tym ciśnienie będzie wyższe.

  • Źrenica oka - tzw. Eye detect - rzadko stosowana metoda polegająca na weryfikacji rozmiaru źrenicy w zależności od udzielanej przez przesłuchiwanego odpowiedzi

Ważne jest by podczas badanie było przeprowadzane w maksymalnie neutralnym środowisku o stałej temperaturze, wolnym od jakichkolwiek innych bodźców niż zadawane pytania.

Jak interpretować wyniki

Wbrew pozorom, rzadko kiedy na podstawie zebranych danych eksperci potrafią wydać jednoznaczną opinię. Wiąże się to z tym, że tylko 25% badanych wykazuje reakcje, które są otwarcie czytelne dla badającego. Zwykle należy przeanalizować cały przebieg badania, choćby fakt czy zmiany np. tętna były spowodowane kłamstwem czy stresem wynikającym z sytuacji w której znalazł się przesłuchiwany.

Żaden ekspert nie wydaje jednoznacznej opinii czy osoba faktycznie kłamała bądź nie. Po szczegółowej analizie, wyniki przedstawiane są w formie interpretacji tego jaka była reakcja na określone pytanie - tego jak bardzo wyniki odbiegały od normy lub były do niej zbliżone. Takie działanie jest jednak skuteczne, prawidłowo przeprowadzony proces badania wariografem wykazuje nawet 98% celności.

https://www.wariograf.com.pl/na-czym-polega-badanie-wariografem/

INSTYTUT BADAN WARIOGRAFICZNYCH

CENTRALNE BIURO KRYTMINALISTYCZNE

LABOLATORIUM KRYMINALISTYCZNE

INSTYTUT PSYCHOLOGII ZACHOWAŃ

gliwiceonline_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych