Trzynastolatek z Gliwic zbudował wierną miniaturę ratusza z klocków LEGO

W Gliwicach powstała mała, dokładna kopia miejskiego ratusza — autor to 13‑letni Bartosz Bochyński, znany w sieci jako Master Builder. Przy projekcie pracował miesiącami, a nad efektami czuwał tata, Piotr. Model przyciągnął uwagę nie tylko znajomych i internautów — o pracy chłopca już szerzej słychać w kraju.
- Jak powstał ratusz z LEGO - materiał, projekty i trudne decyzje
- Tata‑wsparcie i strona projektu - jak wyglądał warsztat
- Co dalej - plany, inspiracje i szansa na wystawę
Jak powstał ratusz z LEGO - materiał, projekty i trudne decyzje
Model był tworzony jako duże, samodzielne wyzwanie projektowe. W przygotowaniu projektu pomogło oprogramowanie — Bricklink Designer Studio — które pozwala zaplanować każdy element, wygenerować wizualizacje i policzyć potrzebne części. Bartek korzystał też z dokumentacji fotograficznej, w tym ujęć z drona udostępnionych przez Urząd Miejski, by odwzorować dach i rzut z góry.
Specyfikacja modelu:
- wysokość: około 65 cm
- podstawa: 48×48 cm
- użyte elementy: około 3500 klocków
- koszt materiałów: szacunkowo 1500–2000 zł
- czas pracy: kilka miesięcy
Ażeby zachować proporcje i osiągnąć szczegóły architektoniczne, autor często musiał modyfikować rozwiązania i powtarzać fragmenty konstrukcji — największym wyzwaniem okazał się dach, gdzie ograniczenia kształtów klocków (kąty 45° czy 90°) wymuszały wielokrotne poprawki.
“Tak na poważnie buduję już mniej więcej dwa lata.”
- Bartek
Tata‑wsparcie i strona projektu - jak wyglądał warsztat
Przy projekcie duże znaczenie miało rodzinne wsparcie. Tata Bartka odpowiadał za elementy techniczne i stronę internetową projektu — masterbuilder.pl — pomagając też z zamówieniami i programem do projektowania. Bartek natomiast zajmował się koncepcją, samodzielnie przygotowywał artykuły i zdjęcia prezentowane na stronie.
“Bardzo wspieram Bartka i dbam o to, żeby wszystko grało od strony technicznej.”
- Pan Piotr
W praktyce zbieranie potrzebnych elementów trwało miesiącami i wymagało dziesiątek zamówień. Bartek wyjaśnia, że woli kupować pojedyncze elementy do własnych projektów niż sięgać po drogie, gotowe zestawy.
“Zestawy są bardzo drogie – te największe czasami kosztują nawet 2–4 tysięcy złotych.”
- Bartek
Co dalej - plany, inspiracje i szansa na wystawę
Autor nie zdradza wszystkich planów, zapowiada jednak dalsze eksperymenty: chce tworzyć także projekty, które nie istnieją w rzeczywistości, a przy tym dopracowywać wierne odwzorowania miejskich detali. W rozmowie pojawiła się też myśl o dobudowaniu do ratusza kamienicy lub małej fontanny, które uzupełniłyby kompozycję.
“Na razie to tajemnica.”
- Bartek
Ruchomy warsztat, program do projektowania i systematyczne zamawianie pojedynczych elementów pokazują, że budowanie takich modeli to połączenie kreatywności i planowania — i że warto zwracać uwagę na młode talenty działające w mieście. Model może w przyszłości trafić na wystawę, ale póki co autor koncentruje się na kolejnych pomysłach i dokumentacji swoich prac.
na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.
Autor: krystian

