Gliwice odsłaniają zielone enklawy i zapraszają na spacery z przyrodnikami

3 min czytania
Gliwice odsłaniają zielone enklawy i zapraszają na spacery z przyrodnikami

FOT. UM Gliwice

Na mapie Gliwic są miejsca, które zwykle mijają tylko ci najbardziej uważni, choć to właśnie tam rozgrywa się cicha walka o przyrodę. Wkrótce będzie można zobaczyć je z bliska podczas otwartych spacerów z ekspertami Śląskiego Ogrodu Botanicznego. To nie będzie zwykłe wyjście w teren, ale okazja, by sprawdzić, dlaczego część miejskich łąk, stawów i nadrzecznych skarp ma zyskać szczególną ochronę.

  • Sześć obszarów, które miasto chce zostawić zielonymi
  • Dwa spacery w terenie pokażą, co kryje ujście Kłodnicy
  • Buty na grunt i lornetka zamiast miejskiego pośpiechu

Sześć obszarów, które miasto chce zostawić zielonymi

Gliwice wskazały sześć terenów, które mają zostać objęte statusem użytków ekologicznych. W tym zestawie są łąki nad Kłodnicą, ujście Kłodnicy do zbiornika Dzierżno, Dolina Doa-Wójtowianki, stawy w Brzezince, Dolina Potoku Leśnego oraz staw przy ul. Wakacyjnej. To miejsca różne pod względem krajobrazu, ale łączy je jedno – mają przyrodniczą wartość, której nie da się odtworzyć z dnia na dzień.

Najwięcej uwagi skupia się dziś na dwóch lokalizacjach nad Kłodnicą. To tam zespół naukowców Śląskiego Ogrodu Botanicznego prowadzi inwentaryzacje przyrodnicze na zlecenie miasta. Pracami kieruje dr Leszek Trząski, jeden z ekspertów pracujących nad strategią Gliwice 2040. Zanim przyrodnicy weszli w teren, odbyły się konsultacje z aktywistami, organizacjami pozarządowymi, radnymi miejskimi i dzielnicowymi oraz innymi specjalistami od ochrony przyrody.

W praktyce oznacza to, że decyzje nie zapadają zza biurka. Najpierw jest rozpoznanie, potem rozmowy, a dopiero później propozycja objęcia danego miejsca ochroną. Dla miasta to szansa, by zachować fragmenty naturalnego krajobrazu, które w gęstej zabudowie bywają ostatnią przestrzenią dla ptaków, roślin wodnych i gatunków związanych z terenami podmokłymi.

Dwa spacery w terenie pokażą, co kryje ujście Kłodnicy

Otwarte spacery mają być prostą odpowiedzią na pytanie, dlaczego te obszary są tak ważne. Przyrodnicy pokażą uczestnikom, co rośnie i żyje w tych miejscach, jak zmienia się teren i jakie zagrożenia wiszą nad jego funkcjonowaniem. To właśnie taki spacer pozwala zobaczyć, że ochrona przyrody nie zaczyna się od wielkich słów, tylko od rozpoznania tego, co już jest na miejscu.

Zaplanowano dwa wyjścia:

  • 18 kwietnia, sobota, godz. 11.00 – obszar ujścia Kłodnicy
  • 26 kwietnia, niedziela, godz. 11.00 – obszar łąk nad Kłodnicą

Każde z nich potrwa około dwóch godzin. Udział w nich ma pokazać nie tylko bogactwo tych terenów, ale też ich znaczenie dla całego miejskiego ekosystemu. Nadrzeczne łąki i mokradła działają jak naturalny bufor – zatrzymują wodę, łagodzą skutki zmian klimatu i tworzą warunki dla gatunków, które nie radzą sobie w mocno przekształconym otoczeniu.

Buty na grunt i lornetka zamiast miejskiego pośpiechu

Organizatorzy z góry uprzedzają, że to będzie spacer w terenie, a nie wygodna przechadzka po alejkach. Trasy prowadzą głównie po drogach gruntowych, więc najlepiej sprawdzą się wygodne buty. Przyda się też lornetka albo inny sprzęt optyczny, bo właśnie wtedy łatwiej wypatrzyć ptaki i dostrzec detale, które z daleka umykają.

Ze względu na ograniczone możliwości parkowania lepiej dotrzeć na miejsce zbiórki pieszo, rowerem albo autobusem. Najbliższe przystanki to:

  • dla ujścia Kłodnicy – Łabędy Poczta
  • dla łąk nad Kłodnicą – Stare Łabędy lub Gliwice Centrum Logistyki

To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Gliwice nie przez szybę samochodu, ale z perspektywy terenów, od których zależy znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.

Autor: krystian