Kura znów rozbłyśnie w Gliwicach. Neon wraca jako symbol lat 70.

Kura znów rozbłyśnie w Gliwicach. Neon wraca jako symbol lat 70.

FOT. Urząd Miejski Gliwice

W sobotni wieczór przed Ruinami Teatru Victoria w Gliwicach pojawi się znak, który łączy pamięć o dawnym wzornictwie z żywą muzyką. Na elewacji budynku rozbłyśnie neon „Kura” – obiekt, który przez lata funkcjonował jako fragment historii polskiego designu, a teraz wraca do miejskiej przestrzeni w zupełnie nowym otoczeniu. Wieczór domkną performance Tymona Tymańskiego i DJ set DJ5ceta, a kilka chwil później na scenie True Tone Festivalu pojawi się zespół Kury. Wstęp będzie wolny, więc to jedno z tych wydarzeń, które łączą sztukę, koncert i otwarty dostęp do centrum miasta.

  • Na elewacji Ruin Victoria pojawi się znak z dawnych zakładów drobiarskich
  • Prosta kura, która stała się ikoną polskiego wzornictwa
  • Z Łodzi przez Wrocław i Bytom do Gliwic

Na elewacji Ruin Victoria pojawi się znak z dawnych zakładów drobiarskich

30 maja o godz. 20.00 przy Alei Przyjaźni 18 odbędzie się oficjalne odsłonięcie neonu „Kura”. To właśnie wtedy gliwicka publiczność zobaczy go w pełnym świetle, już nie jako przemysłowy znak z innej epoki, lecz jako element miejskiej sceny wydarzenia. Organizatorzy połączyli ten moment z występem Tymona Tymańskiego, współtwórcy zespołu Kury, a całość uzupełni DJ5cet autorskim setem inspirowanym jego twórczością.

Na tym jednak wieczór się nie zatrzyma. O godz. 21.00 na scenie True Tone Festivalu zagra zespół Kury, a więc koncert i odsłonięcie neonu stworzą jeden, dobrze skomponowany ciąg. Dla mieszkańców to nie tylko kolejna atrakcja kulturalna, ale też rzadki przypadek, gdy historia polskiego wzornictwa dosłownie wchodzi w dialog z muzyką alternatywną.

Prosta kura, która stała się ikoną polskiego wzornictwa

Autorką neonu jest Emilia Nożko-Paprocka. Projekt powstał w 1973 roku dla zakładów drobiarskich Poldrob i szybko wyszedł poza swoją użytkową funkcję. Znak okazał się na tyle charakterystyczny, że z czasem zaczął być czytany nie tylko jako reklama, lecz także jako przykład udanego, oszczędnego projektowania.

Siła tej pracy tkwi w prostocie. Sylwetka kury została wpisana w miękki kształt przypominający jajko, przez co całość nabrała znaczeń wykraczających poza sam branżowy kontekst. Projekt odwołuje się do początku, ciągłości i życia, ale robi to bez nadmiaru środków. Właśnie dlatego „Kura” dobrze wpisuje się w dorobek polskiej szkoły grafiki użytkowej, w której neony były czymś więcej niż reklamą – stawały się częścią miejskiego pejzażu i nocnej scenografii.

Z Łodzi przez Wrocław i Bytom do Gliwic

Gliwicki neon pochodzi z Łodzi , skąd został pozyskany przez fundację Neon Side z Wrocławia . Organizacja od lat ratuje stare neony i szyldy rozsiane po całym kraju, wyciągając je z zapomnienia, zanim znikną bez śladu. W przypadku „Kury” udało się ocalić pięć takich znaków, a jeden z nich trafił na stałe na Śląsk – do fundacji Silesia Neon w Bytomiu.

To ważny szczegół, bo pokazuje, że ten neon nie jest przypadkową dekoracją na jedną noc. To część większej opowieści o ratowaniu miejskiej pamięci i odzyskiwaniu przedmiotów, które kiedyś kształtowały obraz ulic. Pojawienie się „Kury” w Gliwicach jest też zapowiedzią jesiennego Metropolitan Design Week, więc sobotni wieczór można czytać jako przedsmak większej rozmowy o designie, który wraca do obiegu nie z muzealnej gabloty, ale z pulsującej przestrzeni miasta.

na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.