Gliwicki ratusz znów pełen wzruszeń. 15 par świętowało złote i diamentowe gody

Gliwicki ratusz znów pełen wzruszeń. 15 par świętowało złote i diamentowe gody

FOT. UM Gliwice

W sali gliwickiego ratusza tego dnia wyraźnie czuć było, że najważniejsze są nie przemówienia, lecz długie lata spędzone razem. Na uroczystość przyszły pary, które przeżyły wspólnie pół wieku albo sześć dekad – z całym bagażem codzienności, pracy i rodzinnych historii. Jedni odebrali medale, inni listy gratulacyjne, ale wszystkich łączył ten sam cichy dowód na to, że trwałość nadal ma swoją wagę.

  • Medale i listy przy stolikach, gdzie najważniejsze były wspólne lata
  • Kompromis, który w tych historiach znaczył najwięcej

Medale i listy przy stolikach, gdzie najważniejsze były wspólne lata

Podczas uroczystości 15 czerwca małżeństwa z długim stażem spotkały się z prezydent Gliwic Katarzyną Kuczyńską-Budką. W ratuszu padły gratulacje, życzenia zdrowia i kolejnych spokojnych lat, a jubileusze zostały uhonorowane zgodnie z rangą rocznicy. Pary obchodzące 60 lat wspólnego życia otrzymały listy gratulacyjne, natomiast te, które świętowały pół wieku razem, zostały odznaczone medalami przyznanymi przez prezydenta RP „Za długoletnie pożycie małżeńskie”.

Wśród uhonorowanych par z Diamentowymi Godami znaleźli się:

  • Władysława i Franciszek Grendyszowie
  • Herta i Rajnard Polywkowie
  • Antonina i Teodor Ślęzakowie
  • Bogumiła i Gabriel Wasilewscy

Złote Gody świętowali:

  • Grażyna i Józef Arnoldowie
  • Małgorzata i Bernard Cebulowie
  • Wiesława i Andrzej Dudowie
  • Janina i Mieczysław Gleniowie
  • Wanda i Zdzisław Jamrozikowie
  • Dorota i Józef Kaletowie
  • Bożena i Wiesław Kowalczukowie
  • Elżbieta i Kazimierz Laskowscy
  • Elżbieta i Wacław Matyjowie
  • Helena i Stanisław Opiłowscy
  • Elżbieta i Stanisław Rymszowie

Kompromis, który w tych historiach znaczył najwięcej

Szczególnie wybrzmiała opowieść Antoniny Ślęzak, która z mężem Teodorem świętowała 60. rocznicę ślubu. Ich wspólna droga zaczęła się na studiach na Politechnice Śląskiej, na Wydziale Chemicznym. Najpierw była koleżeńska bliskość, potem wspólne decyzje, dom i rodzina. Dziś mają dwie córki i trzy wnuczki, a za sobą lata, które nie zawsze były lekkie, ale okazały się trwałe.

„We wspólnym życiu ważne jest, by chcieć iść na kompromis, nie upierać się, by moje było na wierzchu. Trzeba dążyć do zgody” – powiedziała Antonina Ślęzak.

To zdanie dobrze oddaje sens całej uroczystości. Nie chodziło wyłącznie o okrągłe rocznice, lecz o ludzi, którzy przez dekady potrafili budować codzienność bez wielkich deklaracji, za to z cierpliwością i wzajemnym szacunkiem. W takich historiach widać najlepiej, że długie małżeństwo nie bierze się z przypadku. Zwykle składa się z rozmów, ustępstw i konsekwencji, która z czasem staje się najcenniejszym kapitałem.

na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.