Jakub Gierszał jako niechciany bohater – „Pojedynek” przyciągnął widzów do AMOK-u

3 min czytania
Jakub Gierszał jako niechciany bohater – „Pojedynek” przyciągnął widzów do AMOK-u

FOT. UM Gliwice

Kino AMOK wypełniło się podczas specjalnego pokazu filmu „Pojedynek”, a po seansie sala zamieniła się w salę do rozmów o historii i aktorstwie. W Gliwicach twórcy i odtwórca głównej roli opowiadali o pracy nad wymagającą kreacją, gdzie muzyka, język i pamięć o wydarzeniach z 1939 roku łączą się w psychologiczną rozgrywkę. Publiczność zobaczyła film, który stawia trudne pytania bez prostych odpowiedzi.

  • Tłumy w Gliwickim Kinie AMOK na pokazie i spotkaniu z twórcami
  • Na planie – granie bohatera, który ciągle odsuwa od siebie bohaterskość
  • Między powagą a humorem – film bliski, ale nie jednolity

Tłumy w Gliwickim Kinie AMOK na pokazie i spotkaniu z twórcami

Podczas specjalnego seansu 6 marca w Kinie AMOK pokazano film oraz zorganizowano rozmowę z reżyserem Łukaszem Palkowskim, producentem Markiem Nowowiejskim i odtwórcą głównej roli – Jakubem Gierszałem. Film przenosi widza do Polski 1939 roku i skupia się na losach oficera oraz wybitnego pianisty, uwięzionych w sowieckim obozie tuż przed zbrodnią w Katyniu. Po projekcji publiczność zadawała pytania o warsztat aktorski i intencje twórców, a atmosfera była jednocześnie skupiona i żywa.

Na planie – granie bohatera, który ciągle odsuwa od siebie bohaterskość

Gierszał opowiadał o tym, jak podchodził do roli Karola Grabowskiego – postaci, która nie chce przyjąć etykiety wielkiego bohatera. Aktor przyznał, że duże znaczenie miało podejście twórców do tematu: chcieli opowiedzieć tę historię „trochę inaczej – w nieco bardziej współczesny sposób”, co miało przełożyć się na zniuansowaną kreację głównego bohatera.

“Chcieliśmy stworzyć film, który do tego tematu podchodzi trochę inaczej – w nieco bardziej współczesny sposób.”
Jakub Gierszał

Przygotowanie obejmowało naukę gry na fortepianie do realistycznych scen oraz pracę nad angielszczyzną. Postać rozmawia z przeciwnikiem w języku angielskim – w roli majora Zarubina występuje Aidan Gillen, co wymagało od Gierszała dopracowania akcentu tak, aby brzmiał lekko wschodnioeuropejsko, ale bez rosyjskiego zabarwienia.

Aktor odwoływał się też do relacji osób, które przeżyły pobyt w obozie w Kozielsku; drobne detale codziennego życia więźniów pozwalały mu zbudować wewnętrzny świat postaci. Jak podkreślił Gierszał,

“to wiele mówi o honorze, o godności tych osób”
Jakub Gierszał

Między powagą a humorem – film bliski, ale nie jednolity

Choć temat jest ciężki i bliski wielu Polakom, twórcy nie zrezygnowali z akcentów dodających lekkości. W filmie pojawiają się momenty humoru, które równoważą dramatyczne sceny i pomogły widzom odetchnąć. Na pokazie nie zabrakło pytań o kontrowersyjne i zabawne elementy, jak scena z psem o imieniu Sralinek. Aktor uspokajał – zwierzęta nie ucierpiały podczas realizacji zdjęć.

“Żadne. A poza tym ciekawostka – to były dwa różne psy.”
Jakub Gierszał

Film ma mocne warstwy psychologiczne – to pojedynek charakterów i woli, podany przez pryzmat muzyki, języka i dylematów moralnych. Produkcja jest dystrybuowana w kinach od 27 lutego, a pokaz w AMOK-u był jedynym takim wydarzeniem na Śląsku, gdzie widzowie mogli od razu porozmawiać z twórcami.

Dla mieszkańców zainteresowanych historią i kinem warto pamiętać, że obraz łączy dokumentalne detale z aktorskimi ujęciami konfliktu wewnętrznego – seans może być okazją zarówno do refleksji nad przeszłością, jak i do docenienia warsztatu aktorskiego, zwłaszcza w kreacji Jakuba Gierszała. Kino pozostaje miejscem, gdzie takie spotkania – z filmem i twórcami – nabierają szczególnego znaczenia.

na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.

Autor: krystian