Na Sikorskiego i Wielickiej jedno złe wjechanie zatrzymuje całe skrzyżowanie

FOT. Zarząd Dróg w Gliwicach
Na gliwickim skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z ul. Wielicką chwila nieuwagi wystarczy, by zablokować przejazd w każdą stronę. W miejscu, gdzie trwa przygotowanie do wyburzenia i późniejszej budowy mostu nad Kłodnicą, ruch już teraz jest mocno ograniczony. Kierowcy dostają prosty sygnał – nie wjeżdżać, jeśli nie ma miejsca na opuszczenie skrzyżowania.
- Wahadło przy Kłodnicy wymaga więcej niż zwykłej ostrożności
- Tydzień cierpliwości ma wystarczyć, by ruch wrócił do normy
Wahadło przy Kłodnicy wymaga więcej niż zwykłej ostrożności
Na ul. Sikorskiego w Gliwicach roboty weszły w etap przygotowań do rozbiórki, a potem do budowy nowego mostu nad Kłodnicą. W rejonie inwestycji ruch został poprowadzony wahadłowo i steruje nim sygnalizacja świetlna, ale na samym skrzyżowaniu światła pracują w trybie ostrzegawczym, czyli z żółtym, pulsującym sygnałem.
To właśnie ten fragment drogi okazał się najbardziej wrażliwy na błędy kierowców. Gdy ktoś wjedzie na skrzyżowanie mimo braku wolnego miejsca za nim, samochody stają we wszystkich kierunkach. W takiej sytuacji nawet krótki przestój szybko zamienia się w korek, a przejazd przestaje działać płynnie.
Tydzień cierpliwości ma wystarczyć, by ruch wrócił do normy
Najtrudniejszy okres powinien potrwać maksymalnie około tygodnia. Potem ruch w tym rejonie ma wrócić prawie do normalnego układu, choć przy podobnych inwestycjach warto pamiętać, że najwięcej zależy nie tylko od organizacji ruchu, ale też od samej dyscypliny za kierownicą.
W praktyce oznacza to jedno: na tym skrzyżowaniu lepiej odczekać kilka sekund dłużej, niż zatrzymać cały przejazd. To drobna decyzja pojedynczego kierowcy, ale jej skutki odczuwają wszyscy jadący przez ten odcinek Sikorskiego i Wielickiej.
na podstawie: Zarząd Dróg w Gliwicach.
Autor: krystian
