[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Radomiak Radom 3:1 w PKO BP Ekstraklasie – ważne punkty gospodarzy

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Radomiak Radom 3:1 w PKO BP Ekstraklasie – ważne punkty gospodarzy

Piast Gliwice wygrał z Radomiakiem Radom 3:1 (1:0) w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na Stadionie Miejskim w Gliwicach gospodarze zagrali skuteczniej od rywala i choć częściej przy piłce był Radomiak, to właśnie miejscowi lepiej wykorzystywali swoje okazje. Dla zespołu Daniela Myśliwca to bardzo cenne punkty po serii WLWLL i ważny ruch w tabeli, gdzie przed spotkaniem oba zespoły dzielił tylko jeden punkt.

Szybki gol Felixa i zmarnowana szansa na oddech

Gliwiczanie weszli w mecz najlepiej, jak mogli. Już w 7. minucie J. Felix otworzył wynik i od razu ustawił Piasta w korzystniejszej sytuacji. Gospodarze grali odważnie, starali się nie oddawać inicjatywy i szybko pokazali, że nie zamierzają czekać na rozwój wypadków. Radomiak częściej utrzymywał się przy piłce, ale w pierwszej połowie nie potrafił zamienić tego na naprawdę groźne sytuacje.

Tempo spotkania było przyzwoite, momentami nawet szarpane, co potwierdzały też pojedyncze kartki. W 33. minucie żółty kartonik zobaczył E. Twumasi, a po stronie gości napięcie rosło wraz z kolejnymi próbami dojścia do bramki Karola Szymańskiego. Piast schodził do szatni z prowadzeniem 1:0 i miał prawo czuć, że kontroluje mecz, choć margines błędu wciąż był niewielki.

Po przerwie pojawił się jednak moment, który mógł całe spotkanie przewrócić. W 51. minucie gospodarze stanęli przed szansą na drugiego gola z rzutu karnego, ale G. Barkovskiy nie wykorzystał jedenastki. Radomiak dostał tlen, a Goncalo Feio szybko zareagował zmianami, próbując tchnąć w swój zespół więcej energii. To był moment, w którym w Gliwicach zrobiło się naprawdę nerwowo.

Błyskawiczna odpowiedź i mocna końcówka Piasta

Goście dopięli swego w 61. minucie, kiedy R. Wolski doprowadził do remisu. Radość Radomiaka trwała jednak krótko, bo Piast odpowiedział niemal natychmiast. Już dwie minuty później E. Twumasi odzyskał prowadzenie dla gospodarzy i znów przechylił szalę na stronę zespołu z Gliwic.

To właśnie ten fragment meczu pokazał najwięcej. Radomiak miał więcej piłki, ale Piast miał konkret. Statystyki mówią zresztą sporo: posiadanie było po stronie gości 55 do 45, lecz w celnych strzałach gospodarze wygrali aż 9 do 2. W praktyce oznaczało to, że gliwiczanie częściej zmuszali Filipa Majchrowicza do pracy, a przyjezdni długo nie potrafili znaleźć odpowiedzi na dobrze ustawioną defensywę Piasta.

W końcówce miejscowi postawili kropkę nad i. W 89. minucie L. Sanca ustalił wynik na 3:1 i rozwiał wszelkie wątpliwości. Na finiszu zrobiło się jeszcze trochę bardziej nerwowo, bo arbiter Bartosz Frankowski pokazał kolejne kartki, ale wynik był już praktycznie rozstrzygnięty. Dla Piasta to zwycięstwo może mieć duże znaczenie nie tylko z punktu widzenia morale, ale też tabeli. Po takim wieczorze kibice w Gliwicach mają prawo patrzeć na końcówkę sezonu z nieco większym spokojem.

Piast GliwiceStatystykaRadomiak Radom
3Gole1
45%Posiadanie55%
9Strzały celne2
7Strzały niecelne3
19Strzały łącznie6
3Strzały zablokowane1
12Strzały w polu karnym5
7Strzały spoza pola1
5Rzuty rożne3
8Faule8
1Spalone3
3Żółte kartki3
1Interwencje bramkarza6
370Liczba podań456
285Podania celne365
77%Skuteczność podań80%

Autor: redakcja sportowa gliwiceonline.pl