Neony wracają do Gliwic. Rusza projekt, który ma przywrócić dawny blask

FOT. Urząd Miejski Gliwice
Na gliwickich ulicach znów ma błysnąć to, co przez lata ustępowało miejsca krzykliwym reklamom i plastikowym szyldom. Projekt „Neony Gliwic” nie jest nostalgią dla samej nostalgii – ma przywrócić rozmowę o tym, jak wygląda miasto, które chce być estetyczne i rozpoznawalne. W piątek rusza cykl spotkań, warsztatów i spacerów, a w tle pojawia się pytanie ważniejsze niż sam blask: kto dziś współtworzy miejską tożsamość.
- Wspomnienie „Miasta Świateł” wraca do rozmowy o ulicach
- Warsztaty, archiwa i neon ELEKTRON mają zbudować nową historię
- Finał w 2027 roku ma zostawić trwały znak w przestrzeni miasta
Wspomnienie „Miasta Świateł” wraca do rozmowy o ulicach
Gliwice w latach 60. i 70. miały własny, świetlny podpis. Neony były wtedy czymś więcej niż reklamą – wchodziły w architekturę, porządkowały przestrzeń, nadawały jej elegancję i rytm. Dziś ten język wraca w nowym wydaniu, za sprawą projektu realizowanego w ramach Biennale Akademii i programu „TAURON Gliwicka Energia Kultury”.
W mieście, gdzie na fasadach i nad wejściami do lokali coraz częściej dominują gotowe kasetony i cyfrowe ekrany, inicjatywa uderza w czuły punkt miejskiej estetyki. Nie chodzi wyłącznie o odtworzenie dawnych napisów. Stawką jest coś szerszego – odbudowanie wizualnej tożsamości, która przez lata rozmywała się w szumie przypadkowych form.
Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka podkreśla, że projekt ma prowadzić do nowego spojrzenia na miasto.
„To zaproszenie do odkrywania miasta na nowo”
– mówi, wskazując, że „Neony Gliwic” łączą historię z działaniem, a nie zamykają jej w albumach i archiwach.
Warsztaty, archiwa i neon ELEKTRON mają zbudować nową historię
Inauguracja cyklu odbędzie się 24 kwietnia. Tego dnia uczestnicy prześledzą dzieje neonów, ich znaczenie kulturowe i miejsce, jakie zajmowały nie tylko w Gliwicach, lecz także w innych miastach aglomeracji katowickiej. W programie pojawia się również Wrocław , uznawany za jeden z najważniejszych ośrodków neonowych w Polsce.
Swoje miejsce ma tu też konkretny, materialny ślad przeszłości. Podczas spotkania pokazany zostanie neonowy napis „ELEKTRON”, który kilka lat temu pozyskał pan Paweł Krzywdziński z akademika Politechniki Śląskiej. Z czasem trafi on do Galerii Biennale. Dla osób interesujących się dawnymi reklamami świetlnymi i liternictwem to nie tylko ciekawostka, ale świadectwo epoki, w której projektowanie było rzemiosłem wysokiej próby.
Projekt rozpisano na dwa lata. W 2026 roku nacisk zostanie położony na edukację i poszukiwania – od archiwów miejskich po rodzinne albumy gliwiczan. W planach są też warsztaty, podczas których uczestnicy poznają: – technikę formowania szkła, – rolę gazów szlachetnych w neonach, – historię designu i miejskiego liternictwa.
Ma powstać także koncepcja instalacji z miniaturowych neonów o powierzchni 5 × 7 metrów. To nie będzie prosta rekonstrukcja dawnych wzorów, lecz próba połączenia pamięci o Gliwicach z dzisiejszym myśleniem o przestrzeni publicznej.
Dominik Tokarski, kurator i przedstawiciel Fundacji Silesia Neon, mówi wprost, że chodzi o coś trwałego.
„Neon to nośnik z duszą”
– zaznacza, przypominając, że każda rurka jest gięta ręcznie, a więc każdy neon pozostaje jedyny w swoim rodzaju. W jego ocenie właśnie tu kryje się przewaga nad masową, plastikową reklamą.
Tokarski zwraca też uwagę, że projekt ma wymiar praktyczny dla miasta: dobrze zaprojektowany neon może zostać z mieszkańcami na lata, budować markę miejsca i tworzyć z nim emocjonalną więź. Przywołuje przy tym przykład katowickiej instalacji „Zachód Słońca w Mieście Ogrodów”, która odmieniła zapomniany fragment centrum nad Rawą.
Finał w 2027 roku ma zostawić trwały znak w przestrzeni miasta
Kulminacja zaplanowana jest podczas Biennale Gliwice 2027. Wtedy instalacja wypracowana wspólnie z mieszkańcami, szkołami i uczelniami artystycznymi ma zostać odsłonięta w przestrzeni miejskiej. Organizatorzy widzą w niej nowy punkt orientacyjny na mapie Gliwic, a zarazem symbol łączący pokolenia.
W projekcie uczestniczą nie tylko artyści i edukatorzy. Wspierają go także partnerzy biznesowi, w tym TAURON jako tytularny partner programu oraz marka Saga Mercedes-Benz. Grzegorz Lot, prezes zarządu TAURON Polska Energia S.A., podkreśla, że firma chce wspierać działania wzmacniające lokalną tożsamość i łączące energię technologiczną z twórczą.
Z kolei Piotr Kierpiec z Saga Mercedes-Benz wskazuje na związek między nowoczesnością a miejscowym charakterem. Jak mówi, takie inicjatywy budują relację między biznesem, sztuką i mieszkańcami, a nie tylko doświetlają przestrzeń.
Jakub Mokrzysiak, dyrektor programowy Fundacji Soundscape, dodaje, że projekt ma zachęcać do myślenia o mieście odważniej, ale bez zrywania z historią. To ważny trop, bo właśnie taki balans decyduje dziś o jakości przestrzeni publicznej – czy pozostaje ona chaotycznym zlepkiem znaków, czy staje się miejscem z własnym charakterem.
W Gliwicach chodzi więc o coś więcej niż o sentyment do dawnych reklam. Projekt „Neony Gliwic” próbuje przywrócić miastu świetlną dyscyplinę, a mieszkańcom oddać udział w tworzeniu tego, co będzie ich otaczało przez kolejne lata.
na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Gliwice stawiają na kulturę i ruch. Victoria też czeka na przełom

Neony wracają do Gliwic. Rusza projekt, który ma przywrócić dawny blask

Seria włamań uderzyła w firmy w Gliwicach - policja ostrzega

Gliwickie ulice wchodzą w tryb drobnych napraw. Lista miejsc jest długa

Knurowska w remoncie. Na krótkim odcinku kierowcy trafiają na ruch wahadłowy

Różowe drzewa przy Rzeźniczym przyciągają spacerowiczów

Domowa hodowla w Gliwicach przerodziła się w nielegalny magazyn ptaków

Światła na Kujawskiej i Panewnickiej zgasły na kilka godzin

Architektów czeka wielka przebudowa. Ulica zmieni się nie do poznania

Sikornik otwiera nowy park kieszonkowy. Festyn dołoży do tego sąsiedzką energię

Mieli tylko test, tor i symulator. Gliwice wyłoniły zwycięzców

Kiedy gra Iga Świątek: najważniejsze turnieje Polki w 2026 roku

Magnolie rozkwitły w Gliwicach. To najpiękniejszy sygnał wiosny

