Gliwice dokładują własne pieniądze do asystencji. Program ma objąć więcej potrzebujących

FOT. Urząd Miejski w Gliwicach
W Gliwicach zapadła decyzja, która dla wielu rodzin może oznaczać realną zmianę codzienności. Rada Miasta uruchomiła własny program asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, a na ten cel pójdzie około 1,4 mln zł rocznie z miejskiego budżetu. To ważny ruch, bo miasto chce sięgnąć także po tych, którzy do tej pory zostali poza rządowym wsparciem.
- Miejski program ma domknąć lukę po rządowej pomocy
- Asystent ma pomagać w domu, w drodze i w życiu społecznym
- Ośrodek Pomocy Społecznej przejmie organizację i nabór
Miejski program ma domknąć lukę po rządowej pomocy
Nowe rozwiązanie ma uzupełniać ogólnopolski program „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością”. W praktyce oznacza to, że Gliwice nie poprzestają na tym, co zapewnia państwo, ale dokładą własne środki, by pomoc była szerzej dostępna i nie kończyła się na limicie miejsc czy wyczerpanym budżecie.
Najpierw wsparcie mają otrzymać osoby, które złożyły wnioski, lecz nie zostały zakwalifikowane do rządowego programu. Szczególnie chodzi o tych, którzy trafili na listy rezerwowe. To właśnie oni najczęściej czekają najdłużej i najdotkliwiej odczuwają brak dodatkowych rąk do pomocy w zwykłych, codziennych sprawach.
Asystent ma pomagać w domu, w drodze i w życiu społecznym
Program został pomyślany szerzej niż tylko jako doraźna pomoc przy wyjściu z mieszkania. Z jednej strony obejmuje bezpośrednie usługi asystenta osobistego, z drugiej – przygotowanie samych asystentów do pracy, rozwijanie ich kompetencji, wsparcie metodyczne i wymianę doświadczeń. To ważne, bo przy takiej formie pomocy liczy się nie tylko dobra wola, lecz także odpowiednie przygotowanie.
Z programu będą mogły skorzystać:
- osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności,
- osoby z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności,
- dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności, które wymagają stałej opieki.
Cel jest prosty, ale dla wielu niezwykle istotny – umożliwić bardziej samodzielne funkcjonowanie, a więc łatwiejsze załatwianie spraw dnia codziennego, udział w życiu społecznym, edukacji i pracy. W takich sprawach asystent bywa pomostem między domem a resztą świata.
Ośrodek Pomocy Społecznej przejmie organizację i nabór
Za realizację programu odpowie Ośrodek Pomocy Społecznej w Gliwicach. To tam mają trafiać wnioski, a instytucja będzie też czuwać nad organizacją usług i ich bieżącym monitorowaniem. Dla mieszkańców oznacza to jedno miejsce kontaktu i jasną ścieżkę obsługi, zamiast rozproszenia po różnych instytucjach.
Uchwała już obowiązuje, choć czeka jeszcze na ocenę nadzoru prawnego wojewody. Jeśli ten etap nie przyniesie zastrzeżeń, Gliwice staną się jednym z nielicznych miast w Polsce, które własnym budżetem wzmacniają asystencję osobistą. W tle jest coś więcej niż administracyjna decyzja – to inwestycja w niezależność ludzi, którzy bez takiego wsparcia często zostają zamknięci w czterech ścianach.
na podstawie: UM Gliwice.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Gliwicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Gliwicki teatr zyskał patrona. Teraz nosi imię Różewicza

W MDK Gliwice zostały jeszcze miejsca - od wokalu po fotografię

Powrót do Sikreta zakończył się srebrem mistrzostw Polski

Tulipany i narcyzy rozkwitły przy gliwickich ulicach

Gliwice dokładują własne pieniądze do asystencji. Program ma objąć więcej potrzebujących

Cisza zamiast szkolnego zgiełku – nowa kabina trafiła do szkoły na Trynku

Na Mikołowskiej uderzył w tył auta - pijany kierowca stanie przed sądem

Weekendowe utrudnienia na Zwycięstwa. Sygnalizacja na skrzyżowaniu będzie w żółtym pulsie

Gliwickie firmy dostaną instrukcję do KSeF bez urzędowego żargonu

Gliwickie drogi i chodniki dostają pilne łatki. ZDM działa bez przerwy

Trzy alkomaty zniknęły w Pyskowicach - policja szuka osoby ze zdjęcia

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

