Deszcz ma zostać w Gliwicach. Podpisano umowę na inwestycję za 185 mln zł

Deszcz ma zostać w Gliwicach. Podpisano umowę na inwestycję za 185 mln zł

FOT. UM Gliwice

W Gliwicach zaczyna się etap, który ma zmienić codzienność po ulewach i w czasie upałów. Zamiast szybkiego odprowadzania wody do kanalizacji i rzek, miasto stawia na jej zatrzymywanie, rozsączanie i wykorzystanie tam, gdzie spadnie. To nie jest pojedyncza naprawa, ale szeroki program rozpisany na kilka lat i kilka części miasta. W tle są też konkretne korzyści dla Kłodnicy, zieleni i miejskiego systemu odwodnienia.

  • Woda ma zostać zatrzymana tam, gdzie spadnie
  • Przy Kłodnicy powstaną zbiorniki, łąka i miejsce dla ptaków
  • Ogrody deszczowe i czujniki mają odciążyć miasto po ulewach

Woda ma zostać zatrzymana tam, gdzie spadnie

Miasto podpisało w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie umowę na dofinansowanie drugiego etapu programu FEnIKS. Całość ma kosztować ponad 184,7 mln zł, a unijne wsparcie z Funduszu Spójności przekroczy 116,5 mln zł. To jeden z większych gliwickich projektów związanych z dostosowaniem miasta do gwałtownych opadów, suszy i coraz częstszych fal upałów.

W centrum całego przedsięwzięcia stoi prosta zasada: nie pozwolić wodzie znikać zbyt szybko z terenu miasta. Zamiast tego mają powstać rozwiązania, które zatrzymają ją w zbiornikach, ogrodach deszczowych i zielonych nieckach, a potem pozwolą jej stopniowo wsiąkać w grunt. Dzięki temu przy intensywnych opadach system odwodnienia ma być mniej obciążony, a ryzyko lokalnych podtopień powinno spaść.

Prace obejmą m.in. okolice:

  • ulicy Błogosławionego Czesława,
  • ulic Makuszyńskiego i Literatów,
  • ulic Siennej, Bojkowskiej, Rzepakowej i św. Brata Alberta,
  • ulicy Pszczyńskiej oraz rejon węzłów autostrad A1 i A4,
  • ulic Staromiejskiej i Klasztornej.

W tych miejscach mają powstawać i być przebudowywane kanalizacja deszczowa, zbiorniki retencyjne oraz elementy niebiesko-zielonej infrastruktury. To ważne nie tylko dla kierowców i osób mieszkających w pobliżu newralgicznych ulic. Tego typu inwestycje zwykle porządkują sytuację po gwałtownych opadach, ale też poprawiają warunki dla zieleni, która w upały bez takiego wsparcia szybko traci kondycję.

Przy Kłodnicy powstaną zbiorniki, łąka i miejsce dla ptaków

Największa zmiana czeka rejon Łabęd, gdzie planowana jest przebudowa odwodnienia przy ulicach Staromiejskiej i Klasztornej. W tym miejscu mają powstać dwa nowe otwarte zbiorniki retencyjne, a istniejący zbiornik zostanie zmodernizowany. To właśnie tutaj projekt ma najpełniej połączyć funkcję techniczną z przyrodniczą.

Jeden ze zbiorników ma stanąć przy Kłodnicy i pomieścić niemal 6,5 tys. m³ wody. Projekt nie przewiduje jednak sztywnego, betonowego obiektu odciętego od otoczenia. Zachowany ma zostać naturalny charakter terenu, z ziemnymi skarpami i istniejącą roślinnością. Pojawi się podmokła łąka, nasadzenia gatunków odpornych zarówno na zalewanie, jak i na suszę, a także „ptasia wyspa” z drzewami. W planach jest również ścieżka spacerowa i miejsca odpoczynku.

Drugi zbiornik, planowany obok obecnego przy ul. Klasztornej, ma gromadzić ponad 1,4 tys. m³ wód opadowych. Tu także dno i skarpy pozostaną zielone, a teren zostanie obsadzony rodzimymi krzewami i drzewami. Zaplanowano kolejną wyspę, która ma stworzyć spokojniejsze miejsce dla ptaków. Modernizacja obejmie też istniejący zbiornik, którego pojemność ma wynieść ponad 4,8 tys. m³.

To rozwiązanie ma podwójny sens. Z jednej strony ogranicza ryzyko podtopień, z drugiej – wzmacnia przyrodnicze otoczenie Kłodnicy. Dla miasta to ważne, bo coraz częściej infrastruktura wodna musi działać nie tylko jak techniczny bufor, ale też jak element zielonego systemu, który wspiera rośliny, owady i ptaki.

Ogrody deszczowe i czujniki mają odciążyć miasto po ulewach

W programie znalazło się też miejsce na zmiany, które będą dobrze widoczne na osiedlach i przy budynkach. Monotonne trawniki oraz słabiej zagospodarowane fragmenty terenu mają być zastępowane ogrodami deszczowymi, rabatami bylinowymi i nowymi nasadzeniami drzew oraz krzewów. To nie tylko zabieg estetyczny. Takie miejsca zatrzymują wodę, oczyszczają ją w naturalny sposób i pomagają ograniczać efekt miejskiej wyspy ciepła.

Przy ul. Rybnickiej 27 zaplanowano ogród deszczowy, do którego będzie spływać woda z dachu budynku. W specjalnie ukształtowanej niecce pojawią się rośliny znoszące okresowe zalewanie. Obok mają dojść ponad 100 m² rabat z roślinami miododajnymi oraz nowe krzewy. Ogrody deszczowe powstaną też w ramach inwestycji przy ul. Błogosławionego Czesława oraz przy ulicach Makuszyńskiego i Literatów.

Równolegle Gliwice rozbudowują system monitorowania poziomu i jakości wody. Przy najważniejszych rowach, zbiornikach i elementach kanalizacji deszczowej montowane są czujniki, a miasto otrzyma także trzy mobilne stacje pomiarowe. Zebrane dane mają pomóc szybciej reagować na gwałtowne opady, lepiej wykorzystywać pojemność zbiorników i skuteczniej kierować przepływem wody.

Cały etap II programu FEnIKS ma zostać zakończony do 30 czerwca 2029 roku. Do tego czasu w różnych częściach Gliwic ma powstać spójny układ łączący retencję, zieleń i monitoring. W efekcie miasto ma być lepiej przygotowane na ulewy, mniej podatne na podtopienia i bardziej odporne na skutki zmian klimatu.

na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.