Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Ponad 11 mln zł dla gliwickiego instytutu. Nowa terapia ma trafić w glejaka

Ponad 11 mln zł dla gliwickiego instytutu. Nowa terapia ma trafić w glejaka

FOT. Urząd Miejski Gliwice

W Gliwicach pojawiła się wiadomość, na którą w onkologii czeka się z dużą ostrożnością, ale i z nadzieją. Narodowy Instytut Onkologii zdobył ponad 11 mln zł z konkursu TRANSMED I Agencji Badań Medycznych. Pieniądze mają pomóc w opracowaniu leczenia dla pacjentów z glejakiem wielopostaciowym – jednym z najtrudniejszych nowotworów mózgu. W projekcie połączono terapię radioizotopową z obrazowaniem PET, żeby sprawdzić nie tylko, czy guz można zaatakować, ale też czy wybrana metoda rzeczywiście trafia w jego cel.

  • Terapia radioizotopowa ma działać precyzyjniej niż obecne schematy leczenia
  • Obrazowanie PET ma pomóc wybrać chorych i sprawdzić efekt leczenia

Terapia radioizotopowa ma działać precyzyjniej niż obecne schematy leczenia

Projekt realizowany w Gliwicach dotyczy molekularnie celowanej terapii radionuklidowej, czyli TRT. W skrócie chodzi o to, by specjalnie zaprojektowana cząsteczka rozpoznała komórki nowotworowe i dostarczyła do nich radioizotop emitujący promieniowanie alfa albo beta. Takie podejście ma uderzać w guz od środka, a jednocześnie ograniczać uszkodzenia zdrowej tkanki mózgowej.

To ważne zwłaszcza przy glejaku wielopostaciowym, bo właśnie przy tym rozpoznaniu medycyna wciąż szuka metod skuteczniejszych od obecnych. W praktyce liczy się nie tylko samo zniszczenie komórek nowotworowych, ale też to, by leczenie było możliwie najbardziej selektywne. Im lepiej terapia odróżnia guz od zdrowego mózgu, tym większa szansa na ograniczenie ciężkich działań niepożądanych.

Obrazowanie PET ma pomóc wybrać chorych i sprawdzić efekt leczenia

Drugim filarem projektu będzie immuno-PET, czyli zaawansowane obrazowanie molekularne z użyciem małych białek rozpoznających konkretne cele na komórkach nowotworowych. Dzięki temu lekarze mają sprawdzić, czy dany cel rzeczywiście występuje w guzie i w jakiej ilości. To daje szansę na dokładniejsze kwalifikowanie pacjentów do terapii oraz lepsze planowanie leczenia.

Właśnie ten element może mieć dla chorych największe znaczenie. Zamiast stosować terapię bez pewności, że guz ma właściwy punkt uchwytu, zespół badawczy chce wcześniej ocenić, czy leczenie ma sens w konkretnym przypadku. Taki model może też ułatwić późniejsze monitorowanie, czy zastosowana metoda rzeczywiście działa tak, jak zakładano.

– „Rozwiązanie to mogłoby szczególnie pomóc pacjentom, u których nie jest możliwe całkowite usunięcie guza lub którzy nie kwalifikują się do leczenia operacyjnego. Dla tych chorych dostępne obecnie metody terapii są bardzo ograniczone, a rokowanie pozostaje niekorzystne” – mówi dr hab. n. med. Sławomir Blamek, prof. NIO-PIB, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.

Główną badaczką projektu jest prof. Gabriela Krämer-Marek, kierująca Zakładem Radiofarmacji i Obrazowania Przedklinicznego PET w gliwickim instytucie. Badania będą prowadzone we współpracy ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym.

na podstawie: UM Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.