Nadal występuje zjawisko nieprzestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdów przez zawodowych kierowców. To niebezpieczne dla użytkowników dróg i nieuczciwe wobec firm stosujących się do prawa. Za łamanie obowiązujących przepisów odpowiada zarówno przewoźnik, jak i sam kierowca. Naruszenie zasad może skutkować cofnięciem licencji temu pierwszemu. Poniżej przykłady wychwycone podczas kontroli prowadzonej przez jeden z patroli gliwickiej drogówki.



W Pyskowicach, na drodze wyjazdowej w kierunku Strzelec Opolskich, policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli ciężarówkę. Podczas sprawdzania tzw. wykresówek tachografu wyszło na jaw, że 55-letni mieszkaniec województwa opolskiego nie przestrzega dobowych norm pracy za kółkiem. Mężczyzna, w czasie kontroli o godz. 16.00, już prawie godzinę powinien korzystać z czasu na odpoczynek, który wypadł mu w Bielsku-Białej. Mimo obowiązkowej przerwy, mającej trwać do północy, kierowca kontynuował pracę, a potem, próbując zatuszować fakt łamania przepisów, podmienił wykresówkę.

Wykresówka to kartonowe kółko umieszczone w tachografie (urządzenie kontrolne rejestrujące wszelkie czynności pojazdu w czasie ruchu). Służy do prowadzenia kontroli nad przestrzeganiem prawa dotyczącego czasu pracy kierowcy. Zawiera ona takie informacje, jak czas prowadzenia pojazdu, inne okresy pracy poza kierowaniem, okres gotowości do pracy oraz przerwy i czas dziennego odpoczynku.

Dodatkowo okazało się, że pojazd stanowił zagrożenie w ruchu drogowym z uwagi na awarię przewodów pneumatyki systemu hamulcowego. Efektem kontroli było zakazanie dalszej jazdy i konieczność odholowania samochodu, zatrzymanie dowodu rejestracyjnego oraz mandaty karne na sumę 1400 zł.


Podobne problemy występują również u niektórych przewoźników z naszego rejonu. Na ul. Toszeckiej, podczas kontroli ciężarówki jednej z tutejszej firm, okazało się, że zatrudniony jako szofer młody obywatel Ukrainy nie miał pojęcia o obowiązujących w Polsce przepisach. Znalezione w kabinie wykresówki wskazywały, że kierowca nagminnie łamał czas pracy. Policjant wezwał na miejsce dyspozytora firmy, na którą ostatecznie nałożono mandat w wysokości 2 tys. zł. Wystąpiono też do Inspektoratu Transportu Drogowego o przeprowadzenie kompleksowej kontroli przedsiębiorstwa.

Bezpieczeństwo w ruchu drogowym to priorytet działań drogówki, a wychwytywanie nieprawidłowości w przestrzeganiu czasu pracy jest jednym z ważniejszych zadań funkcjonariuszy. Pamiętajmy, że obowiązek przestrzegania czasu pracy ciąży i na pracowniku, i pracodawcy!
Przypominamy: kary za łamanie obowiązujących zasad są dotkliwe, wynikają z różnych aktów prawnych, w tym ustawy o transporcie drogowym oraz kodeksów pracy czy karnego. Nieprzestrzeganie zasad może zakończyć się cofnięciem licencji przewoźnika.

  • PO prawej biała ciężarówka marki Mercedes, po lewej policyjny radiowóz.

Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.