UM Gliwice: O krok od niespodzianki
fot.: www.gtk.gliwice.pl
GTK Gliwice było bliskie zwycięstwa nad mistrzem Polski, Anwilem Włocławek, ale ostatecznie to podopieczni Igora Milicicia zagrali dojrzalej w końcówce i wyrwali komplet punktów. Miejscowych zawiodła skuteczność rzutów z dystansu i spotkanie w Gliwicach zakończyło się wynikiem 82:88.
Po ostatniej dotkliwej porażce z Treflem Sopot GTK Gliwice chciało za wszelką cenę zrehabilitować się przed własną publicznością. Podopieczni Pawła Turkiewicza w tym sezonie więcej wygrywają na wyjazdach niż na własnym parkiecie, a dodatkowo najbliższym rywalem był mistrz Polski, Anwil Włocławek.
Goście jednak przyjechali do Gliwic mocno osłabieni. Z powodu kontuzji zabrakło: Shawna Jonesa, Jakuba Karolaka oraz McKenzie Moore’a. W Gliwicach nie pojawił się także chory Michał Sokołowski, a Rolands Freimanis dojechał dopiero na kilka godzin przed meczem. Zespół Igora Milicicia nadal pozostawał wyraźnym faworytem. Choć miejscowi mieli nadzieję na sprawienie niespodzianki, a do meczu przystąpili w pełnym zestawieniu z powracającym po kontuzji nadgarstka Brandonem Tabbem, to nie wystarczyło i na koniec meczu to włocławianie świętowali zwycięstwo. (GTK Gliwice/ap)
Ostatnie Artykuły

Nowy salon CentrumRowerowe.pl 1 kwietnia otwiera swoje drzwi w Zabrzu!

Gliwickie ulice wchodzą w rytm sprzątania, a kierowcy muszą patrzeć na znaki

Gliwice odzyskują ulice, a za nielegalne reklamy padają wysokie kary

Deszcz nie zatrzymał robót na gliwickich ulicach, choć tempo musiało zwolnić

Trynek dopytywał o obwodnicę, zieleń i ślad wąskotorówki

Gliwicki urząd pracy wszedł do krajowej ligi mistrzów poradnictwa zawodowego

Baner znika, wraca i znów wpada w ręce gliwickich kontrolerów

Po świętach ruszą ekipy na Piaskowej, Mielęckiego i Czapli

Plakat uczniów ma przypomnieć, że wybór bez używek wciąż ma moc

Gliwiczanie ruszą po bilety wcześniej niż reszta kibiców

W Gliwicach będzie można wejść do świata muzyki i sprawdzić go własnymi rękami

Dwie ulice w Gliwicach zmieniają się jednocześnie – jedna zyska asfalt, druga miejsce dla rodziców

Na Orlickiego i Wyspiańskiego widać już pierwszy porządek na skrzyżowaniu

