Kryminalny z gliwickiej ‘‘jedynki’’ uratował mężczyznę na polu - interwencja w Sośnicowicach

W mroku i przy -12 stopniach Celsjusza policjant wracający prywatnym samochodem zauważył coś na zaśnieżonym polu i natychmiast ruszył do sprawdzenia. Znalazł leżącego w zaspie mężczyznę, udzielił pierwszej pomocy, powiadomił służby i czuwał przy poszkodowanym do przyjazdu ratowników.
Kryminalny z gliwickiej “jedynki” jechał w rejonie Sośnicowic, gdy jego uwagę zwrócił obiekt w odległości około 100 metrów od drogi. Mimo panującego mroku i trudnych warunków atmosferycznych zatrzymał samochód i sprawdził to, co zauważył.
W zaspie śnieżnej leżał mężczyzna. Był skrajnie wychłodzony i nie miał siły wstać o własnych siłach. Kontakt z nim był utrudniony. Komenda Miejska Policji w Gliwicach podała, że w chwili zdarzenia termometr wskazywał -12 stopni Celsjusza.
Funkcjonariusz natychmiast przystąpił do działania. Udzielił pierwszej pomocy, próbował ogrzać poszkodowanego i monitorował jego funkcje życiowe. O zdarzeniu powiadomił służby ratunkowe i pozostał przy mężczyźnie do czasu przyjazdu zespołu medycznego.
Ratownicy medyczni zabrali wychłodzonego mężczyznę do szpitala. Lekarze stwierdzili u niego głęboką hipotermię i ocenili, że bez interwencji policjanta mógłby nie przeżyć tej nocy. Komenda Miejska Policji w Gliwicach podkreśliła, że postawa funkcjonariusza potwierdza rotną zasadę służby.
na podstawie: KMP Gliwice.
Autor: krystian
