Leonard Domagalski skończył sto lat. Za nim wojna, projektowanie i jazz

FOT. UM Gliwice
W Gliwicach świętowano jubileusz, który mieści w sobie cały wiek doświadczeń. Leonard Domagalski, stulatek związany z miastem od 1947 roku, przyjął kwiaty i życzenia od zastępcy prezydenta Gliwic Łukasza Gorczyńskiego. Jego życiorys łączy wojenne wspomnienia, inżynierską pracę i muzykę, która po wojnie miała w mieście własny rytm.
- Dzieciństwo przerwane przez wojnę
- Gliwicki rozdział życia i pracy
- Jazz po pracy i rodzinne oparcie
Dzieciństwo przerwane przez wojnę
Leonard Domagalski urodził się 3 maja 1926 roku, choć w dokumentach figuruje z datą 9 maja. Przyszedł na świat w Skarżysku-Kamiennej jako najstarsze z trojga dzieci. Wczesne lata nie oszczędzały jego rodziny – po śmierci ojca ciężar codzienności spadł na matkę, a on sam bardzo szybko musiał dorosnąć do świata, który nie dawał taryfy ulgowej.
Jeszcze przed wojną zdążył ukończyć szkołę podstawową. Potem przyszła przymusowa praca. Po ukończeniu 17 lat otrzymał nakaz zatrudnienia w HASAG-u w Skarżysku-Kamiennej, a po półtora roku wyznaczono go do wyjazdu do Niemiec. Podczas wizyty w domu został aresztowany i wywieziony do Lipska, gdzie pracował do końca wojny.
Wiosną 1945 roku, gdy alianckie bomby spadały na Lipsk, przeczekał nalot w studzience kanalizacyjnej. To jeden z tych obrazów, które zostają w pamięci na długo – surowy, tragiczny i pokazujący skalę wojennego piekła. Po wyzwoleniu zgłosił się ochotniczo do armii generała Maczka, czekając na dalsze decyzje o wcieleniu do wojska czynnego.
Gliwicki rozdział życia i pracy
Do Polski wrócił w sierpniu 1946 roku, a rok później zamieszkał w Gliwicach. To tutaj zaczął układać życie na nowo. Dokończył technikum, a potem skierowano go do biura projektów PROZAMET, później działającego jako PROMEL. Nauka nigdy nie zeszła u niego na dalszy plan – ukończył też studia techniczne na Politechnice Wrocławskiej.
W pracy szybko awansował. Został kierownikiem pracowni i na tym stanowisku pracował aż do emerytury. Jako główny projektant współtworzył rozwiązania dla wielu zakładów przemysłowych w różnych częściach kraju. Wśród nich znalazły się:
- Zakład 1 Maja w Pruszkowie ,
- Befama w Bielsku-Białej ,
- Zakłady Urządzeń Przemysłowych w Nysie,
- Elektrocarbon w Tarnowskich Górach,
- Fabryka Narzędzi Górniczych w Katowicach,
- Indukta w Bielsku-Białej,
- Bumar Łabędy.
Za tę działalność był wielokrotnie odznaczany przez władze województw, na których terenie realizowano projekty. To zawodowa biografia zbudowana na konkretach: na rzetelnej pracy, odpowiedzialności i projektach, które miały znaczenie daleko poza jednym biurkiem czy jednym miastem.
Jazz po pracy i rodzinne oparcie
Obok techniki była jeszcze muzyka. Pod koniec lat czterdziestych Leonard Domagalski grał na perkusji i kontrabasie w zespole Schmidt&Jaworski, znanym wówczas w Gliwicach. Ten wątek dodaje jego historii lekkości, ale też pokazuje, że nawet po trudnych doświadczeniach zostawało w nim miejsce na rytm i pasję.
W Gliwicach poznał Krystynę, repatriantkę z Wilna, która pracowała razem z nim. Pobrali się i doczekali dwojga dzieci – Ewy i Leszka. Dziś rodzina jest już większa: ma troje wnuków i troje prawnuków. Jubilat z dumą podkreśla, że dzieci i dorosłe wnuki ukończyły studia wyższe, a nauka i zdobywanie wiedzy od zawsze zajmowały w domu Domagalskich ważne miejsce.
„Przyszedłem na świat w niedzielę i mam pomyloną datę urodzin” – mówi Leonard Domagalski, dodając, że właśnie te okoliczności uważa za znak szczęśliwego losu.
Dziś otaczają go troską córka Ewa i wnuczka Marysia. A jego setne urodziny są nie tylko jubileuszem jednej osoby, lecz także przypomnieniem o pokoleniu, które przeszło przez wojnę, odbudowę i wielką zmianę kraju, nie tracąc przy tym ani pracowitości, ani ciekawości świata.
na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Gliwickie muzea szykują noc pełną historii i dawnych klimatów

IGRY wracają do Gliwic. Studenckie święto znów przejmie miasto

Żółty puls na Mazowieckiego i Rybnickiej. ITS w Gliwicach wchodzi w nową fazę

Leonard Domagalski skończył sto lat. Za nim wojna, projektowanie i jazz

MDK Gliwice zamienił sobotę w żywą pracownię talentów i muzyki

Rozbita szyba w Pyskowicach i ślad na monitoringu - policja szuka dwóch mężczyzn

Sztandar dla wojskowej jednostki i krótkie utrudnienia na gliwickich ulicach

Jeden wypadek i 34 kolizje - policja miała pełne ręce pracy w Gliwicach

Szkic potrafi zatrzymać uwagę - w MDK Gliwice znów to udowodnili

Miłość po dekadach. W ratuszu świętowano 10 gliwickich par

Bieg charytatywny w Gliwicach połączył sport i pomoc dla centrum

Agresywne żądanie gotówki w Gliwicach - policja publikuje portret 17-18-latka

Portfel zniknął przy kasie - patrol z Gliwic szybko namierzył podejrzanego
![[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Piast Gliwice – GKS Katowice 0:0 w Gliwicach](/images/mecz/thumbnails/piast-gliwice-gks-katowice-10052026-00.webp)
