Na rowerze wystarczy jeden błąd - policja przypomina zasady, które trzeba znać

Na rowerze wystarczy jeden błąd - policja przypomina zasady, które trzeba znać

FOT. KMP Gliwice

Brak jednego światła, zły manewr przy przejściu albo telefon w dłoni wystarczą, by zwykły przejazd rowerem zamienił się w groźną sytuację. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach przypomina, że bezpieczeństwo na dwóch kółkach zaczyna się od sprzętu, a kończy na znajomości przepisów. Wiosenny ruch na drogach tylko zwiększa liczbę takich momentów, w których o pomyłkę jest bardzo łatwo.

Policja wskazuje, że każdy rower powinien mieć z przodu co najmniej jedno światło białe albo żółte selektywne, z tyłu czerwone światło odblaskowe o innym kształcie niż trójkąt oraz czerwone światło pozycyjne. Do tego dochodzi sprawny hamulec i dzwonek albo inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku. Funkcjonariusze przypominają też, że kask i elementy odblaskowe nie są obowiązkowe, ale realnie pomagają w ochronie głowy i w zauważeniu rowerzysty przez kierowcę, zwłaszcza po zmroku i w trudnej pogodzie.

W ruchu drogowym rowerzysta powinien korzystać z drogi dla rowerów albo pasa ruchu dla rowerów, jeśli zostały wyznaczone w kierunku jego jazdy lub planowanego skrętu. Gdy jedzie po drodze dla pieszych i rowerów, musi zachować szczególną ostrożność i ustępować pieszym. Jeśli nie ma wydzielonej infrastruktury albo nie można z niej korzystać z powodu robót drogowych, powinien jechać poboczem, a gdy to niemożliwe - jezdnią możliwie blisko prawej krawędzi. Przepisy wyraźnie wykluczają rowery z dróg ekspresowych i autostrad.

Zasady są równie jasne przy przewożeniu dzieci. Dzieci poniżej 10. roku życia mogą jechać na rowerze tylko pod opieką osoby dorosłej. Dziecko do 7 lat wolno przewozić na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę albo w przyczepie rowerowej. Takie przewożenie może wykonywać wyłącznie osoba, która ukończyła 17 lat. To jeden z tych przepisów, których złamanie może skończyć się bardzo źle już przy zwykłym, codziennym przejeździe.

Przy przejściach dla pieszych rowerzysta musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Nie wolno wyprzedzać pojazdu na przejściu i bezpośrednio przed nim, omijać auta zatrzymanego przed przejściem ani jechać wzdłuż po samym przejściu. Rowerzysta nie może też jechać po jezdni obok innego uczestnika ruchu, czepiać się pojazdów, prowadzić roweru bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy i nóg na pedałach, jechać po alkoholu lub po środku działającym podobnie do alkoholu ani korzystać w czasie jazdy z telefonu trzymanego w ręku.

Policja przypomina również kierowcom samochodów, że mają obowiązek ustąpić rowerzyście znajdującemu się na przejeździe dla rowerów, a także rowerzyście jadącemu na wprost, gdy sami skręcają w drogę poprzeczną. Przy przejeżdżaniu przez drogę dla rowerów poza jezdnią także trzeba ustąpić pierwszeństwa. Do tego dochodzi jeszcze jeden ważny wymóg - podczas wyprzedzania roweru kierujący samochodem musi zostawić odstęp nie mniejszy niż 1 m. Jak przypomina KWP w Katowicach , te przepisy nie są dodatkiem do miejskiej codzienności, tylko granicą między bezpiecznym przejazdem a zdarzeniem, którego można było uniknąć jednym rozsądnym ruchem.To zestaw zasad, który wygląda banalnie tylko do chwili pierwszego kontaktu z ruchem ulicznym - wtedy okazuje się, że brak jednego światła, chwila nieuwagi przy przejściu albo telefon w dłoni potrafią zamienić zwykłą przejażdżkę w naprawdę poważny problem.

na podstawie: KMP Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.