Na Edisona kończą trasę rowerową. Przy Łabędzkiej będą krótkie utrudnienia

Na Edisona kończą trasę rowerową. Przy Łabędzkiej będą krótkie utrudnienia

FOT. ZDM Gliwice

Na finiszu inwestycji przy ul. Edisona ruch zwykle nie przyspiesza, tylko na chwilę zwalnia. 24 czerwca w rejonie skrzyżowania z Łabędzką kierowcy mogą natknąć się na krótkie spowolnienia, bo ekipy kładą ostatnią warstwę nawierzchni i poprawiają jezdnię tam, gdzie najbardziej tego wymagała. Przejazd ma pozostać otwarty, ale tempo będzie wyraźnie spokojniejsze niż zwykle. W tle domyka się za to ważny odcinek dla pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg.

  • Ostatnia warstwa nawierzchni wymusza ostrożność przy skrzyżowaniu
  • Półtora kilometra nowej trasy ma połączyć Łabędzką z Portową
  • Kolejny odcinek ma spiąć Edisona z Andersa i Ostropą

Ostatnia warstwa nawierzchni wymusza ostrożność przy skrzyżowaniu

W rejonie Edisona i Łabędzkiej prace wchodzą w sam koniec, a to oznacza bardziej punktowe roboty niż duże zamknięcia. Na 24 czerwca zapowiedziano układanie warstwy ścieralnej na nowej trasie dla rowerów, dlatego przejazd w tym miejscu może chwilami odbywać się wolniej. To właśnie ten etap zwykle decyduje o ostatecznym wyglądzie nawierzchni i o tym, jak droga będzie służyć przez kolejne lata.

Przy okazji wykonawca ma też poprawić najbardziej zniszczone fragmenty jezdni w obrębie skrzyżowania. Dla kierowców to oznacza jedynie chwilowe niedogodności, ale dla całego układu drogowego w tej części Gliwic ma to znaczenie większe niż zwykła kosmetyka. Takie prace pozwalają domknąć inwestycję bez odkładania napraw na później.

Półtora kilometra nowej trasy ma połączyć Łabędzką z Portową

Budowana wzdłuż Edisona droga pieszo-rowerowa ma mieć blisko 1,5 kilometra długości. Nowy ciąg połączy Łabędzką z Portową i stworzy wygodniejszy przejazd dla osób poruszających się pieszo, rowerem albo na hulajnodze. W miejskiej siatce połączeń to ważny brak, bo takie odcinki zbierają codzienny ruch i odciążają krótsze, mniej bezpieczne przejazdy między ulicami.

Wraz z tą inwestycją pojawia się też szansa na uporządkowanie najbliższego otoczenia drogi. Tam, gdzie trwa budowa, miasto korzysta z okazji do napraw miejsc najbardziej zużytych. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko nową trasę, lecz także wyraźnie lepszy standard poruszania się po całym odcinku, który do tej pory wymagał cierpliwości i ostrożności.

Kolejny odcinek ma spiąć Edisona z Andersa i Ostropą

Na tym jednak plany się nie kończą. W przygotowaniu jest przedłużenie trasy od Łabędzkiej w kierunku Andersa, tak by nowy ciąg połączył się z odcinkiem oddanym niedawno między rondem Andersa a skrzyżowaniem Andersa, Okulickiego i Kuleszy. W efekcie powstawałaby bardziej ciągła i sensowna sieć tras w tej części miasta, bez urywających się fragmentów i niepewnych objazdów.

Taki układ ma też praktyczny wymiar dla osób jadących w stronę Ostropy. Im mniej przerw w trasie, tym łatwiej wybrać rower zamiast samochodu na krótszych odcinkach. Miasto zakłada, że ten ostatni fragment uda się rozpocząć i zakończyć jeszcze w tym roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

na podstawie: Zarząd Dróg w Gliwicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.