[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2 w PKO BP Ekstraklasie. Dwa gole przewagi nie wystarczyły

[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2 w PKO BP Ekstraklasie. Dwa gole przewagi nie wystarczyły

Zaledwie 36 sekund drugiej połowy wystarczyło, by spokojniejszy dotąd wyjazd gliwiczan zaczął wymykać im się z rąk. Gol Olafa Kobackiego dał gospodarzom kontakt, a ostatecznie Wisła Płock zremisowała z Piastem Gliwice 2:2, choć na odpoczynek goście schodzili z prowadzeniem 2:0. Z perspektywy kibiców Piasta to przede wszystkim żal po straconej przewadze – dwie bramki zdobyte przed przerwą nie wystarczyły do zwycięstwa.

Sobotnie spotkanie 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Stadionie im. Kazimierza Górskiego miało dwa zupełnie różne oblicza. Najpierw skuteczniejsi byli przyjezdni, później płocczanie odrobili całość strat. Punktem zwrotnym okazał się właśnie pierwszy atak bramkowy gospodarzy po wznowieniu gry. Trafienie Kobackiego zmieniło sytuację na długo przed wyrównaniem Łukasza Sekulskiego.

Katsantonis i Leśniak zbudowali przewagę Piasta

Początek wcale nie zapowiadał jednak prowadzenia gliwiczan. Wisła już w pierwszych sześciu minutach miała okazje, po których mogła wygrywać nawet 2:0. Nie wykorzystała ich i zamiast szybkiej zaliczki dostała później bolesną lekcję skuteczności. Adam Majewski, oceniając tę część spotkania, zwracał uwagę zarówno na zmarnowane szanse, jak i indywidualny błąd obrońcy przy straconym golu.

Piast otworzył wynik w 24. minucie za sprawą Andreasa Katsantonisa. Trzynaście minut później Oskar Leśniak podwyższył na 2:0. Goście mieli więc konkretną przewagę, mimo że pierwsze ostrzeżenia pod ich bramką pojawiły się bardzo wcześnie. Dla gospodarzy był to szczególnie niewygodny scenariusz: dobre okazje na starcie nie przyniosły niczego, a rywal dwukrotnie znalazł drogę do siatki.

Jeszcze w 43. minucie żółtą kartkę dostał Kobacki. Wtedy istotniejszy od napomnienia był jednak wynik. Prowadzony przez Daniela Myśliwca zespół kończył pierwszą połowę z dwubramkowym zapasem. Gliwiccy kibice mieli powody do zadowolenia, choć wcześniejsze sytuacje Wisły przypominały, że gospodarzy nie można skreślać.

Obie drużyny zaczęły w różnych ustawieniach: miejscowi w systemie 3–5–2, przyjezdni w 4–4–2. Sam układ zespołów nie przesądził jednak o rezultacie. O tym, jak szybko może zmienić się obraz tego meczu, przekonaliśmy się zaraz po wznowieniu gry.

Więcej lokalnych informacji z Gliwic jest na gliwiceonline.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na gliwiceonline.pl/wydarzenie.

Kobacki dał sygnał, Sekulski doprowadził do remisu

W 46. minucie, dokładnie w 36. sekundzie drugiej połowy, Kobacki zdobył bramkę na 1:2. Wisła nie musiała długo szukać impulsu do odrabiania strat. Piast nadal prowadził, ale jego sytuacja przestała być tak komfortowa. Myśliwiec przyznał później, że po tym trafieniu jego drużynie zabrakło wcześniejszego uporządkowania. Wskazywał też na błędy i momenty dekoncentracji we własnym polu karnym.

Występ Kobackiego miał dodatkowy kontekst. Jeszcze 20 października, po zwycięstwie Wisły 1:0 nad Radomiakiem, Majewski mówił o jego kontuzji. Tym razem zawodnik rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie i strzelił gola, który przywrócił płocczanom nadzieję. W 61. minucie zastąpił go Said Hamulic, a dwie minuty później w Piaście Samuel Ntamack Ndimba zmienił Katsantonisa.

Wyrównanie przyszło w 67. minucie, gdy Sekulski trafił na 2:2. Od tego momentu cały dorobek bramkowy gliwiczan z pierwszej połowy był już zneutralizowany. Majewski bardzo dobrze ocenił grę swojego zespołu po odpoczynku i przekonywał, że przy odrobinie szczęścia Wisła mogła zdobyć jeszcze jednego gola.

Obaj trenerzy sięgali następnie po kolejnych rezerwowych, lecz wynik już się nie zmienił. W 81. minucie sędzia Piotr Urban pokazał żółte kartki Juricy Prširowi i Jakubowi Lewickiemu. Łącznie gospodarze zostali napomniani trzykrotnie, a goście dwukrotnie.

Statystyki zostawiają gliwiczanom dodatkowy powód do niedosytu. Piast miał 56 procent posiadania piłki i sześć celnych strzałów przy czterech Wisły. Płocczanie wyraźnie przeważali za to w rzutach rożnych – 7:1. Częściej również faulowali, popełniając 17 przewinień przy 11 rywali.

W tabeli Piast zajmuje szóste miejsce z 21 punktami, a Wisła jest dwunasta i ma ich 15. Remis zakończył też serię bez podziału punktów w pięciu poprzednich bezpośrednich spotkaniach, z których gliwiczanie wygrali trzy. Teraz przed nimi kolejny wyjazd – 7 listopada do Śląska Wrocław. Potem podejmą Koronę Kielce i zagrają na terenie Rakowa Częstochowa. Z Płocka wracają z punktem, ale po prowadzeniu 2:0 apetyty były znacznie większe.

Wisła PłockStatystykaPiast Gliwice
2Gole2
44%Posiadanie56%
4Strzały celne6
10Strzały niecelne6
21Strzały łącznie17
7Strzały zablokowane5
14Strzały w polu karnym11
7Strzały spoza pola6
7Rzuty rożne1
17Faule11
2Spalone0
3Żółte kartki2
0Czerwone kartki0
4Interwencje bramkarza2
364Liczba podań515
291Podania celne434
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły