Przy Pszczyńskiej wyrasta węzeł, który ma spiąć Arenę, pociągi i rowery

3 min czytania
Przy Pszczyńskiej wyrasta węzeł, który ma spiąć Arenę, pociągi i rowery

FOT. UM Gliwice

Przy ul. Pszczyńskiej projekt coraz wyraźniej wychodzi z planów na papierze, a wokół przyszłego węzła przesiadkowego zrobiło się tłoczno jeszcze przed rozpoczęciem robót. Do przetargu zgłosiło się dziesięć firm, a rozpiętość ofert pokazuje, że inwestycja budzi spore zainteresowanie. To miejsce ma połączyć samochody, rowery, pieszych i komunikację miejską w jednym punkcie, tuż obok PreZero Areny i kompleksu „Nowych Gliwic”.

  • Węzeł ma zniknąć z mapy jako luka między Areną i Nowymi Gliwicami
  • Dziesięć ofert i rozpiętość, która dobrze pokazuje skalę zadania
  • Półtora roku na budowę i pieniądze z europejskiego programu

Węzeł ma zniknąć z mapy jako luka między Areną i Nowymi Gliwicami

Planowany węzeł „Gliwice-Arena” ma uporządkować fragment miasta, który dziś pozostaje przede wszystkim przestrzenią tranzytową. To ważny punkt przy jednej z głównych dróg wjazdowych do Gliwic, połączonej z autostradami A1 i A4 oraz Drogową Trasą Średnicową. Właśnie tam ma powstać miejsce, w którym łatwiej będzie przesiąść się z auta, roweru albo autobusu na inny środek transportu.

W projekcie przewidziano:

  • 103 miejsca postojowe dla samochodów,
  • 6 stanowisk dla osób z niepełnosprawnościami,
  • wiatę rowerową,
  • stację Metroroweru,
  • około 500 metrów ciągu pieszo-rowerowego łączącego ul. Pszczyńską z ul. Kujawską i „Nowymi Gliwicami”,
  • kładkę nad magistralą ciepłowniczą.

To właśnie ten ciąg pieszo-rowerowy i kładka mają rozwiązać jeden z bardziej odczuwalnych problemów w tej części miasta – dziś przejście między tymi miejscami nie jest wygodne ani intuicyjne. Po zakończeniu prac teren ma stać się czytelniejszy dla kierowców, pieszych i rowerzystów, a nie tylko przejazdowy.

Dziesięć ofert i rozpiętość, która dobrze pokazuje skalę zadania

W przetargu pojawiło się dziesięć podmiotów, a zaproponowane kwoty zaczynają się od około 6,1 mln zł i sięgają 9,8 mln zł. To szeroki przedział, ale też sygnał, że przedsięwzięcie jest technicznie złożone – w grę wchodzą nie tylko miejsca postojowe, lecz także infrastruktura piesza, rowerowa, oświetlenie i powiązanie z istniejącym układem komunikacyjnym.

Na terenie węzła mają pojawić się również:

  • tablice z informacją pasażerską,
  • biletomat,
  • oświetlenie LED,
  • ławki,
  • nowe nasadzenia.

Nie będzie to więc jedynie parking przy ruchliwej ulicy. Miasto układa tu element większej sieci przesiadkowej, która ma łączyć się z Centrum Przesiadkowym przy ul. Składowej. Dzięki temu zyskają także osoby, które dalej jadą pociągiem – to właśnie połączenie kilku środków transportu w jednym punkcie ma dać temu miejscu realną użyteczność.

Półtora roku na budowę i pieniądze z europejskiego programu

Wybrany wykonawca dostanie półtora roku na realizację inwestycji od dnia podpisania umowy. To nie jest krótki termin, ale przy takiej skali zadania trudno byłoby mówić o szybkim, kosmetycznym remoncie. Węzeł ma powstać w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027, w priorytecie FENX.03 Transport miejski, działaniu FENX.03.01 Transport miejski.

Całkowity budżet przedsięwzięcia wynosi 16 847 146,86 zł, z czego 11 642 337,25 zł stanowi dofinansowanie z Funduszu Spójności. To właśnie te pieniądze przesądzają o tym, że inwestycja nie kończy się na poprawie wygody dojazdu pod Arenę. W szerszym ujęciu ma ona włączyć ten fragment Gliwic w bardziej spójny układ transportowy, w którym przesiadka przestaje być kłopotem, a zaczyna działać jak naturalny element codziennego ruchu po mieście.

na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.

Autor: krystian