Noc, mundur i 100 kilometrów - pyskowiccy policjanci dali radę

2 min czytania
Noc, mundur i 100 kilometrów - pyskowiccy policjanci dali radę

FOT. Policja Gliwice

Przez 17 godzin i 40 minut dwaj policjanci z Komisariatu w Pyskowicach walczyli z trasą Setki Komandosa. Pierwsze 40 kilometrów pokonali w umundurowaniu ćwiczebnym i ciężkich butach, a przez pierwsze 20 kilometrów nieśli jeszcze plecak ważący 10 kilogramów. Na mecie zameldowali się po biegu, który zaczął się o 22:00 i zakończył następnego dnia o 18:00.

Policjanci z Komisariatu w Pyskowicach wzięli udział w kolejnej edycji Setki Komandosa - biegu na 100 kilometrów, który przyciąga nie tylko amatorów, ale też zawodowców z kraju i z zagranicy. Zgodnie z regulaminem zawodów mundurowi przez pierwsze 20 kilometrów dźwigali dodatkowe obciążenie, potem kolejne 20 kilometrów pokonali już bez plecaka, ale nadal w umundurowaniu ćwiczebnym. Dopiero ostatnie 60 kilometrów przebiegli w dowolnym stroju.

W tegorocznym starcie wystąpili dwaj policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu w Pyskowicach. Obaj ukończyli wymagający dystans w limicie czasu. Nie wszystkim uczestnikom się to udało, bo Setka Komandosa od początku uchodzi za próbę nie tylko kondycji, ale też wytrzymałości psychicznej i taktyki biegu.

Ten wynik nie jest przypadkiem. Funkcjonariusze każdego dnia dbają o formę, bo odporność, siła i umiejętność radzenia sobie w chwili słabości przydają się im nie tylko na trasie, ale też w codziennej służbie. To wygląda jak sportowy ekstremum, ale w praktyce pokazuje, że pyskowiccy policjanci potrafią utrzymać tempo tam, gdzie wielu zawodników po prostu odpada.

na podstawie: Policja Gliwice.

Autor: krystian