Młodzi z Gliwic przygotowali gazetę o mieście za 70 lat

Młodzi z Gliwic przygotowali gazetę o mieście za 70 lat

FOT. Urząd Miejski w Gliwicach

W najnowszym wydaniu „Nowin Gliwickich” pojawił się dodatek, którego nie da się przeczytać jak zwykłej szkolnej pracy. Dwunastu uczniów z gliwickich szkół opisało miasto, którego jeszcze nie ma, ale które już dziś da się sobie wyobrazić. Powstało osiem stron tekstów, rozmów i miejskich wizji rozciągniętych aż do roku 2096. To finał projektu, który połączył dziennikarskie rzemiosło z młodym spojrzeniem na Gliwice.

  • Z warsztatów wyszła młoda redakcja
  • Gliwice widziane z roku 2096

Z warsztatów wyszła młoda redakcja

W przedsięwzięciu wzięli udział uczniowie Zespołu Szkół Techniczno‑Informatycznych, VII Liceum Ogólnokształcącego i IV Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach. Przez cały czas pracowali nad warsztatem, który w redakcji liczy się równie mocno jak pomysł. Poznawali kulisy przygotowania gazety, ćwiczyli tworzenie materiałów prasowych, prowadzenie wywiadów i układanie opowieści tak, by czytelnik chciał zostać przy tekście dłużej niż chwilę.

W młodej redakcji, prowadzonej przez dziennikarkę „Nowin Gliwickich” Adrianę Urgacz‑Kuźniak, znaleźli się: Julia Żurawka, Ignacy Setlak, Justyna Sopala, Marcelina Szuwart, Oliwia Wolf, Dawid Wójcicki, Julia Chaber, Lidia Wiora, Hanna Olszewska, Anna Bełzowska, Yurii Ukhman oraz Eleonora Kijas.

To właśnie z tego zespołu powstał dodatek „Drugi początek Gazety” – wydrukowany jako część jubileuszowego numeru, przygotowanego z okazji 70-lecia tygodnika. Dla czytelników to nie tylko ciekawostka wydawnicza, ale też wyraźny sygnał, że młodzi chcą mówić o mieście własnym językiem, a jednocześnie uczą się, jak ten język porządkować i wzmacniać faktami.

Gliwice widziane z roku 2096

W dodatku znalazło się 12 autorskich artykułów, a ich wspólny punkt ciężkości jest jasny: jak mogą wyglądać Gliwice za siedem dekad. Uczniowie nie ograniczyli się do krótkich wizji. Szukali tematów, budowali narracje i próbowali odpowiedzieć na pytanie, co zostanie z dzisiejszego miasta, a co może się w nim zupełnie zmienić.

– „Ta część numeru otwiera czytelnikom drzwi do roku 2096” – mówi Kinga Kamińska, pełnomocnik prezydent Gliwic ds. dzieci i młodzieży oraz koordynator projektu.

Jak podkreśliła, teksty młodych autorów są nie tylko pokazem pomysłowości, ale też zapisem ich marzeń, obaw i refleksji o mieście, które w przyszłości będą współtworzyć. I właśnie w tym tkwi siła tego dodatku – nie w szkolnym ćwiczeniu dla samego ćwiczenia, lecz w próbie uchwycenia, jak dzisiejsi nastolatkowie widzą swoje miejsce na mapie Gliwic, gdy czas przesunie wszystko o kolejne pokolenia.

na podstawie: UM Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Gliwicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.