Gliwicka „ZGonia” dołącza do walki o rowerowy tytuł. Ma własny rytm na szosie

Gliwicka „ZGonia” dołącza do walki o rowerowy tytuł. Ma własny rytm na szosie

FOT. Urząd Miejski Gliwice

W gliwickiej rywalizacji o Rowerową Stolicę Polski pojawia się mocny, kobiecy akcent. Do grona ambasadorów dołącza Małgorzata „ZGonia” Michalik, która od lat łączy sportową ambicję z codzienną jazdą po mieście i długimi wypadami poza asfalt. Jej historia dobrze pokazuje, że rower w Gliwicach to już nie tylko rekreacja, ale też sposób na wspólne kręcenie wyniku. A stawka jest prosta – każdy przejechany kilometr liczy się w miejskim rankingu.

  • Od dziecięcych kółek do szosy, która stała się codziennością
  • „Babska Korba” zebrała kobiety w peleton
  • Kilometry dla Gliwic i nagrody za wytrwałość

Od dziecięcych kółek do szosy, która stała się codziennością

Małgorzata Michalik, związana z Fundacją Szprychówka i prowadząca „Babską Korbę”, od lat traktuje rower jak naturalną część dnia. Sama wspomina, że na dwóch kołach była właściwie od zawsze. Najpierw był rower górski, potem triathlon, a później przyszła fascynacja szosą, której – jak sama mówi – nie odłożyła na półkę nawet wtedy, gdy jazda na rowerze szosowym dopiero zyskiwała popularność.

„Zaczęłam jeździć na szosie, zanim to się zrobiło modne” – mówi Michalik.

Dla niej rower nie kończy się na sporcie. To także sposób na zwykłe miejskie sprawy, dojazdy i chwilę oddechu. W jej opowieści mocno wybrzmiewa też las, cisza i dłuższe trasy. Ulubiona pętla prowadzi przez Sośnicowice, Bojszów i Brzezinkę, a minimalny dystans, jaki pokonuje, ma 42 kilometry. Gdy ma więcej czasu, dokłada kolejne odcinki. W górach szuka zresztą jeszcze większego wyzwania – najchętniej w okolicach Bielska-Białej i Szczyrku.

„Babska Korba” zebrała kobiety w peleton

Drugim ważnym wątkiem jest „Babska Korba” – ogólnopolska inicjatywa, która powstała sześć lat temu z myślą o kobietach chcących jeździć razem, pewniej i śmielej. Jej założycielka, Alina Kilian, postawiła sobie prosty cel: zachęcić więcej dziewczyn do rowerów. Z perspektywy Michalik zmiana jest wyraźna. Jeszcze kilka lat temu wiele kobiet jeździło samotnie, a w grupowych peletonach dominowali mężczyźni. Dziś, jak podkreśla, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

W gliwickiej odsłonie tej inicjatywy widać już wyraźnie, że kobiecy peleton nabrał tempa. Chodzi nie tylko o rekreację. Ambicje sięgają znacznie dalej – od startów w zawodach po długie wyprawy i ultrakolarstwo, czyli dystanse liczone nie w dziesiątkach, ale w setkach kilometrów. W tej opowieści rower staje się narzędziem sprawczości. Daje kondycję, ale też wiarę we własne możliwości i odwagę do mierzenia się z długim dystansem.

„Chcemy, żeby dziewczyny wiedziały, jak pokonać taki dystans bez wsparcia” – tłumaczy Michalik, dodając, że takie wyścigi są „małym życiem w tydzień”.

Kilometry dla Gliwic i nagrody za wytrwałość

Ambasadorzy to jedno, ale cała rywalizacja rozgrywa się w aplikacji. Gliwice walczą o tytuł Rowerowej Stolicy Polski do końca czerwca, a o wyniku decyduje każdy zapisany przejazd. Miasto jest obecnie na 33. miejscu, z dorobkiem ponad 529 punktów i niespełna 89 tysięcy przejechanych kilometrów. To sporo, ale w takiej rywalizacji końcówka potrafi zmienić układ tabeli.

Do zabawy można dołączyć przez bezpłatną aplikację Aktywne Miasta. Przejazd trzeba włączyć przed startem i zatrzymać po zakończeniu jazdy. Organizatorzy przygotowali też nagrody, które mają zachęcić do regularnych tras:

  • za 50 km – przypinka z czerwonym rowerem składanym,
  • za 350 km – przypinka z zieloną miejską damką,
  • za 550 km – przypinka z żółtym rowerem szosowym.

Odznaki będzie można odebrać do końca lipca w Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej w Centrum Przesiadkowym przy ul. Składowej 8a, po pokazaniu wyników w aplikacji. Dodatkowo pięć najlepszych rowerzystek i pięciu najlepszych rowerzystów dostanie miejskie zestawy upominkowe, wśród nich plecaki na laptopy i bidony rowerowe.

Dla wielu uczestników to nie tylko zabawa. To także prosty sposób, by codzienny przejazd zamienić w realny wkład w wynik miasta. A przy okazji – w trening, który zostaje w nogach na długo po zejściu z siodła.

na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.