11-latek wjechał hulajnogą pod autobus w Gliwicach - sekundy od tragedii

11-latek wjechał hulajnogą pod autobus w Gliwicach - sekundy od tragedii

FOT. Policja Gliwice

Na oznakowanym przejściu dla pieszych w Gliwicach 11-letni chłopiec na hulajnodze wjechał pod autobus komunikacji miejskiej. Do tragedii nie doszło tylko dlatego, że kierowca zareagował błyskawicznie, a pojazd jechał wolno. Dziecko skończyło z powierzchownymi otarciami, a sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Do zdarzenia doszło 22 maja na ulicy Zygmuntowskiej. Chłopiec wjechał hulajnogą na przejście dla pieszych w chwili, gdy przez pasy przejeżdżał autobus komunikacji miejskiej. Policjanci ustalili na miejscu, że 11-latek nie miał karty rowerowej.

Funkcjonariusze podkreślili, że to właśnie szybka reakcja kierowcy i niewielka prędkość autobusu ograniczyły skutki zdarzenia. Dziecko nie odniosło poważniejszych obrażeń, a pomoc medyczna ograniczyła się do stwierdzenia powierzchownych otarć.

Sprawa trafiła do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gliwicach. To właśnie sąd rodzinny oceni okoliczności zdarzenia i podejmie dalsze decyzje.

Policja przypomina, że przejście dla pieszych służy pieszym, a kierujący hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego musi zsiąść z pojazdu i przeprowadzić go przez jezdnię. Funkcjonariusze wskazują też, że osoby w wieku od 10 do 18 lat mogą korzystać z hulajnogi elektrycznej lub urządzenia transportu osobistego tylko wtedy, gdy mają kartę rowerową albo inne wymagane uprawnienia.

To nagranie pokazuje, jak niewiele brakowało do dramatu na zwykłym przejściu. Jedna zła decyzja, chwila nieuwagi i szkolna hulajnoga mogła skończyć się wypadkiem z dużo cięższymi skutkami.

na podstawie: KMP Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.