Zofia Rydet w MoMA. Gliwicki ślad dotarł do Nowego Jorku

Zofia Rydet w MoMA. Gliwicki ślad dotarł do Nowego Jorku

FOT. UM Gliwice

W jednym z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej na świecie pojawiły się fotografie, które przez lata powstawały także w Gliwicach. Cykl Zofii Rydet trafił do kolekcji Museum of Modern Art w Nowym Jorku po trwającym blisko rok procesie kuratorskim, a to dla polskiej fotografii dokumentalnej brzmi jak mocne potwierdzenie jej miejsca w światowym obiegu. Ta decyzja przypomina też, że część tej historii pisała się właśnie tutaj, w mieście, z którym artystka była związana przez ponad trzy dekady.

  • W nowojorskim muzeum doceniono zdjęcia, które długo czekały na taki moment
  • Gliwice pozostają jednym z najważniejszych miejsc w tej historii
  • „Zapis socjologiczny” wciąż działa jak precyzyjny portret epoki

W nowojorskim muzeum doceniono zdjęcia, które długo czekały na taki moment

Do zbiorów MoMA weszły fotografie z cyklu „Zapis socjologiczny” – projektu, który od dawna uchodzi za jeden z najważniejszych w polskiej fotografii XX wieku. Sam fakt, że prace Zofii Rydet znalazły się w kolekcji tej instytucji, stawia je w gronie dzieł oglądanych nie tylko jako dokument, ale także jako pełnoprawna opowieść o człowieku i czasie.

Proces, który poprzedził tę decyzję, trwał blisko rok. W świecie sztuki to sygnał, że nie chodzi o szybki gest czy modę, lecz o dokładne sprawdzenie rangi całego dorobku. Dla twórczości Rydet to ważne, bo jej zdjęcia od lat wymykają się prostym kategoriom – są jednocześnie surowym zapisem codzienności i niezwykle precyzyjnym portretem społeczeństwa.

Gliwice pozostają jednym z najważniejszych miejsc w tej historii

Zofia Rydet przez ponad 30 lat była związana z Gliwicami. To tutaj mieszkała, pracowała i rozwijała swoją twórczość. Była też członkinią Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, więc jej obecność w mieście nie ograniczała się do prywatnego adresu – była częścią lokalnego środowiska artystycznego.

Właśnie w Gliwicach powstawały projekty, które z czasem zaczęto odczytywać jako jedne z najmocniejszych osiągnięć polskiej fotografii. Dzisiejsze wyróżnienie dla Rydet to zarazem przypomnienie, że wielka sztuka nie zawsze rodzi się wyłącznie w metropoliach. Czasem dojrzewa latami tam, gdzie artysta ma przestrzeń, żeby uważnie patrzeć na ludzi i ich otoczenie.

„Zapis socjologiczny” wciąż działa jak precyzyjny portret epoki

Najbardziej rozpoznawalne dzieło Rydet to „Zapis socjologiczny 1978–1990” – około 20 tysięcy fotografii, z których większość stanowią portrety. Artystka wchodziła do domów, mieszkań, a nawet pokoi w akademikach, fotografując ludzi w ich własnym otoczeniu. W efekcie powstał zapis, który pokazuje nie tylko twarze, ale też przedmioty, wnętrza i relacje między człowiekiem a miejscem, w którym żyje.

Wśród tych zdjęć są zarówno mieszkańcy wsi, jak i miast, a każda fotografia staje się fragmentem większej opowieści o Polsce drugiej połowy XX wieku. Nic dziwnego, że cykl został wpisany na Polską Krajową Listę Programu UNESCO Pamięć Świata – jego wartość dokumentacyjna i kulturowa nie budzi dziś wątpliwości.

Zofia Rydet urodziła się w 1911 roku w Stanisławowie, zmarła w 1997 roku w Gliwicach. Zostawiła po sobie dorobek, który po latach coraz wyraźniej wychodzi poza granice kraju. Wejście jej prac do MoMA tylko to potwierdza – i pokazuje, że gliwicki rozdział tej biografii ma znaczenie znacznie większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

na podstawie: Urząd Miejski Gliwice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gliwice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.