Gliwice odzyskują ulice, a za nielegalne reklamy padają wysokie kary

Gliwice odzyskują ulice, a za nielegalne reklamy padają wysokie kary

FOT. Urząd Miejski w Gliwicach

Na gliwickich ulicach coraz rzadziej widać banery i potykacze, które jeszcze niedawno wciskały się w każdy wolny skrawek przestrzeni. W ciągu trzech lat miejski zarząd dróg uruchomił 270 postępowań wobec osób i firm, które bez zezwolenia zajęły pas drogowy, a suma kar przekroczyła już milion złotych. To nie jest jednorazowa akcja, tylko konsekwentne porządkowanie miasta, które ma być czytelne, bezpieczniejsze i mniej zagracone.

  • Kontrole, które nie kończą się na jednym zdjęciu reklamy
  • Chodnik, skrzyżowanie i pas zieleni bez przypadkowych przesłon
  • Legalna reklama w Gliwicach jest możliwa, ale tylko na jasnych zasadach

Kontrole, które nie kończą się na jednym zdjęciu reklamy

Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach działa tu bez przerw i bez pobłażania. Pracownicy sprawdzają ulice, chodniki oraz pasy zieleni, reagując na każdą nową konstrukcję ustawioną bez zgody miasta. Gdy pojawia się baner, tablica albo potykacz, sprawa nie kończy się na interwencji w terenie — wszystko jest dokumentowane, od fotografii po dokładne miejsce i ustalenie, kto odpowiada za zajęcie pasa drogowego.

Dopiero potem rusza procedura administracyjna. Opiera się na przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego i Ustawy o drogach publicznych, a jej finałem jest decyzja o karze. Pieniądze z grzywien trafiają do miejskiej kasy, ale sam efekt jest szerszy niż wpływy z mandatów — z przestrzeni znikają elementy, które przez lata tworzyły wrażenie chaosu.

Chodnik, skrzyżowanie i pas zieleni bez przypadkowych przesłon

Nielegalne reklamy nie są tylko problemem estetyki. ZDM zwraca uwagę, że potrafią zasłaniać widoczność na skrzyżowaniach i rozpraszać kierowców, a to zwiększa ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drodze. W przywoływanej przez miasto opinii Instytutu Badawczego Dróg i Mostów wskazano, że na odcinkach z dużą liczbą reklam widocznych z jezdni liczba wypadków była średnio o około 41 proc. wyższa niż tam, gdzie takich nośników nie było.

Na poziomie codziennego ruchu równie mocno cierpią piesi. Potykacze ustawiane bez zgody zwężają przejścia i utrudniają poruszanie się osobom starszym, niewidomym, niedowidzącym oraz rodzicom z wózkami. Tam, gdzie reklama wchodzi na chodnik, przestrzeń publiczna przestaje być neutralna i czytelna — staje się przeszkodą.

Legalna reklama w Gliwicach jest możliwa, ale tylko na jasnych zasadach

Miasto nie zamyka drogi do reklamy, tylko porządkuje jej zasady. ZDM przypomina, że nośniki mogą stanąć w pasie drogowym, jeśli wcześniej zostanie wydana zgoda. To ważna informacja dla firm i właścicieli punktów handlowych, bo legalna procedura pozwala uniknąć kar, a jednocześnie nie niszczy ładu w przestrzeni wspólnej.

W sprawach dotyczących legalnego umieszczenia reklamy można kontaktować się z Zarządem Dróg Miejskich w Gliwicach przy ul. Płowieckiej 31, e-mail: [email protected], tel. 32/30-08-601. W tle pozostaje prosty cel: mniej przypadkowych konstrukcji, więcej porządku na ulicach i chodnikach, z których korzystają wszyscy.

na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.