Gliwickie ulice wchodzą w rytm sprzątania, a kierowcy muszą patrzeć na znaki

Gliwickie ulice wchodzą w rytm sprzątania, a kierowcy muszą patrzeć na znaki

FOT. Zarząd Dróg w Gliwicach

Od najbliższego poranka na gliwickich ulicach będzie ich więcej niż zwykle – zamiatarek, pracujących ekip i tablic, które przypominają, że auto zostawione pod złym znakiem może skutecznie zatrzymać porządki. Miasto wchodzi w cykliczne sprzątanie przestrzeni publicznej, które ma potrwać aż do pierwszych jesienno-zimowych przymrozków. W centrum i na reprezentacyjnych odcinkach ruch porządkowy będzie niemal codzienny, a kierowcy już teraz powinni zwracać uwagę na czasowe zakazy postoju.

  • Zamiatarki wracają na ulice, zanim miasto zdąży się rozpędzić
  • Tam, gdzie samochód zostaje pod znakiem, sprzątanie staje w miejscu
  • Porządek na mieście zależy też od tych, którzy nie są po stronie ZDM

Zamiatarki wracają na ulice, zanim miasto zdąży się rozpędzić

W Gliwicach rusza regularne sprzątanie ulic i chodników, zaplanowane tak, by utrzymać porządek nie tylko przed świętami, ale przez całą cieplejszą część sezonu. Na najważniejszych ciągach komunikacyjnych prace mają być prowadzone codziennie albo kilka razy w tygodniu, zależnie od potrzeb i natężenia ruchu.

Najbardziej widoczne będą tam, gdzie miasto pokazuje swoją reprezentacyjną twarz. Rynek ma być zamiatany codziennie, a przyległe uliczki Starówki objęte regularnym harmonogramem, przynajmniej pięć razy w tygodniu. Podobna uwaga ma dotyczyć placu przed dworcem kolejowym oraz skweru nad Drogową Trasą Średnicową, czyli miejsc, przez które codziennie przewija się najwięcej osób.

Tam, gdzie samochód zostaje pod znakiem, sprzątanie staje w miejscu

Miasto przypomina też o czasowych znakach ustawionych w kilkunastu lokalizacjach. To właśnie one informują, kiedy pojawi się zamiatarka i kiedy trzeba na chwilę przestawić auto. Bez tego część nawierzchni po prostu nie zostanie dobrze oczyszczona.

Już od najbliższego dnia czasowy zakaz parkowania obejmie ulice Tuwima i Wieniawskiego. To ważna wiadomość dla kierowców, bo samochody zostawione w takich miejscach nie tylko utrudniają pracę ekip, ale czasem całkiem ją blokują. W mieście, które opiekuje się niemal 4 mln m² jezdni, chodników, przystanków autobusowych i dróg rowerowych, nawet jeden źle zaparkowany pojazd potrafi zatrzymać cały odcinek.

Porządek na mieście zależy też od tych, którzy nie są po stronie ZDM

Nie wszystkie tereny w Gliwicach są w rękach Zarządu Dróg Miejskich. Część przestrzeni należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, więc sprzątanie miasta to w praktyce kilka różnych porządków prowadzonych równolegle. Tam, gdzie na teren wchodzą miejskie służby, liczy się sprawny przejazd zamiatarek i wolna nawierzchnia.

To właśnie dlatego komunikat o sprzątaniu nie jest tylko techniczną informacją. Dla mieszkańców oznacza on prostą rzecz – przez najbliższe tygodnie warto obserwować tablice, nie zastawiać ulic i liczyć się z częstszym ruchem sprzętu porządkowego. W zamian miasto ma szansę wejść w chłodniejszy sezon z czystszymi ulicami, a nie z warstwą piasku i brudu przy krawężnikach.

na podstawie: Zarząd Dróg w Gliwicach.