W Gliwicach padło pytanie o emocje młodych. Odpowiedzi szukano na konferencji

W Gliwicach padło pytanie o emocje młodych. Odpowiedzi szukano na konferencji

FOT. Urząd Miejski w Gliwicach

W Centrum Edukacyjno-Kongresowym Politechniki Śląskiej rozmowa o młodych ludziach nie kręciła się wokół haseł, tylko codziennych napięć: telefonu w dłoni, presji rówieśniczej i relacji, które łatwo się rysują. Podczas konferencji w Gliwicach przy jednym stole zasiedli uczniowie, nauczyciele, rodzice i specjaliści, a temat był prosty i trudny zarazem – jak mądrzej wspierać dorastanie. W tle wybrzmiewała też ambicja miasta, by budować systemowe wsparcie, a nie jednorazowy gest.

  • Rozmowa o emocjach zaczęła się od codziennych napięć
  • Miasto stawia na system, nie jednorazowe akcje
  • W szkołach i przy szkołach zmienia się codzienna rutyna

Rozmowa o emocjach zaczęła się od codziennych napięć

Podczas konferencji „Emocje. Relacje. Wybory.”, która odbyła się 29 kwietnia, nie uciekano od tematów, które dla młodych ludzi są dziś najbardziej palące. Mówiono o przeciążeniu bodźcami, o relacjach wystawionych na próbę przez media społecznościowe i o uzależnieniach behawioralnych, zwłaszcza tych związanych z telefonem.

W panelach dla uczniów, nauczycieli i rodziców szukano odpowiedzi na pytania, które rzadko mają jedno rozwiązanie. Jak rozpoznawać własne emocje. Jak nie gubić się w sieci porównań. Jak podejmować decyzje, kiedy presja otoczenia rośnie szybciej niż gotowość do radzenia sobie z nią. To właśnie ten praktyczny wymiar spotkania miał największą wagę – bez dydaktyki, za to z próbą nazwania rzeczy po imieniu.

Wśród prowadzących znaleźli się Wojciech Wróbel, założyciel Fundacji FILAR i współprowadzący kanał „Nie wiem, ale się dowiem”, oraz Leszek Dowgiałło – profilaktyk, suicydolog i pedagog. Gościem specjalnym był influencer Arturo Klimowski, którego obecność miała wnieść perspektywę bliższą młodemu pokoleniu. Na sali pojawili się także przedstawiciele miasta: prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka, jej zastępca Łukasz Gorczyński i pełnomocnik prezydent ds. dzieci i młodzieży Kinga Kamińska.

„Działając na rzecz dzieci i młodzieży, tworzymy lepsze miasto i lepszą przyszłość dla nas wszystkich” – podkreśliła prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Miasto stawia na system, nie jednorazowe akcje

Konferencja była jednym z elementów szerszego podejścia, które ma wzmacniać prawa dzieci i młodzieży nie tylko od święta, ale na co dzień. Gliwice są w programie UNICEF Miasto Przyjazne Dzieciom, czyli w międzynarodowej sieci samorządów, które mają włączać głos najmłodszych do lokalnych decyzji i budować rozwiązania oparte na realnych potrzebach.

Droga do takiego tytułu nie jest symboliczna. Wymaga diagnozy sytuacji dzieci i młodzieży, wdrażania konkretnych działań i stałego sprawdzania, czy młodzi rzeczywiście mają wpływ na otoczenie, w którym dorastają. Z perspektywy mieszkańców oznacza to coś więcej niż deklaracje – jeśli programy działają spójnie, łatwiej o wsparcie w szkole, lepszy kontakt z instytucjami i większe poczucie bezpieczeństwa.

Kinga Kamińska zwracała uwagę, że chodzi o realne sprawczość i przynależność, a nie tylko o ofertę przygotowaną dla młodych ludzi zza biurka.

„Zależy nam na tym, aby dzieci i młodzież nie tylko korzystały z miejskiej oferty, ale miały realny wpływ na jej kształt” – zaznaczyła.

W szkołach i przy szkołach zmienia się codzienna rutyna

To, co padło podczas konferencji, nie było oderwane od codziennych działań. W gliwickim systemie edukacyjnym już teraz widać kilka równoległych kierunków wsparcia. Jedne dotyczą emocji i relacji, inne bezpieczeństwa, jeszcze inne wyrównywania szans.

Wśród prowadzonych działań są między innymi:

  • Szkolny Budżet Obywatelski – uczniowie zgłaszają i wybierają zadania do realizacji w szkole lub w jej otoczeniu,
  • „Gliwice uczą szachów” – zajęcia dla klas pierwszych w wybranych szkołach podstawowych, prowadzone w ramach obowiązkowych lekcji,
  • ABC Emocji i ABC Empatii – projekty realizowane w większości szkół podstawowych i przedszkoli,
  • dodatkowe godziny z języka angielskiego, matematyki lub informatyki dla klas pierwszych szkół ponadpodstawowych,
  • niemal 4 tysiące laptopów i tabletów przekazanych placówkom edukacyjnym dzięki umowie z Ministerstwem Cyfryzacji,
  • rozwijanie żłobków i przedszkoli,
  • modernizacje placów zabaw,
  • tworzenie szkolnych ulic, które ograniczają ruch samochodów przy szkołach i poprawiają bezpieczeństwo dzieci w drodze na zajęcia.

Właśnie te szkolne ulice pokazują, jak szeroko można myśleć o bezpieczeństwie. To nie tylko kwestia przejść dla pieszych czy oznakowania. Chodzi też o spokojniejszy poranek, mniej chaosu pod placówką i większą szansę na to, że droga do szkoły stanie się zwyczajnym, bezpiecznym rytmem dnia, a nie nerwowym manewrem między autami.

na podstawie: Urząd Miejski w Gliwicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Gliwicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.